Szukaj:Słowo(a): ściągi RELIGIA ściągi

Tylko nie mów, że cię kler zmusił.



    Nie, ide bo chcem nie muszem.

Kurwa, ale niektórzy to mają obsesję religii...



   Ja to mam przejbane z ta religia, gdzie sie w miescie nie rusze jakis
kosciol, gdzie w rodzinie nie popatrze ksiadz, w radio tylko Maryja sciaga a
TV TRwam lapie. Do tego na alcie Stasiu cytuje ciagle artykluly o KK.

Jakiś problem z dzieciństwa, albo choć analik z wikarym?
No - coś musiało być, nikt przecież nie ma zajoba _bez_ powodu.



      Jaki ty widzisz problem ? Ide bo ide a anale to tylko z kobietami
uznaje :P

taki lekki chaosik mi tu w czytaniu wprowadzasz, ja tradycyjnie czepiam się
inwersji, jest w utworze naddatek, który nie co przeszkadza, nadbudowywanie
obrazu powoduje iż w rzeczywistości widzę mniej, wbrew zamiarom autora

gdzie są dobre obrazy? tu:

deszcz turkoce paschalny
ściąga przylepioną dłoń

szyba łamie promień
w kropli
wiersz o przaśnej tęczy

to powyżej cudko!

co ty mi tu z japończykami wyjeżdzasz, dla mnie to taki mocno tradycyjny
wiersz Żydowski.
przaśna tęcza jest zarąbista, dużo w niej symboliki, Noe i jego religia,
świetne

uwagi
powtórzenia: tańczyć, taniec, rwie, szyba łamie, a nie łamię,

hejka
elmo


Rywalizacja między Pakistanem i Indiami datuje się od czasu podziału
subkontynentu indyjskiego w 1947 roku, u schyłku rządów brytyjskich.
Wrogość między tymi dwoma ogromnymi krajami ma korzenie religijne
 i historyczne, a skupia się wokół sporu o stany Dżammu i Kaszmiru.
Trwające od ponad pół wieku napięcie przybrało ostatnio nową,
 niebezpieczną formę - wyścigu zbrojeń nuklearnych.



Widzę, że pan hrabia nie tylko ściągi internetowe
plagiatuje.

http://www.bbc.co.uk/polish/special_india_pakistan/index.shtml

Potrzebuje wiedzieć jak religia kultura i społeczeństwo rozwinęło
polszczyznę w 17 w. na poziomie liceum



Przepraszam, ale pomoc w rozwiązaniu tak sformułowanego problemu przekracza
moje możliwości. Na wypadek jednak, gdyby chodziło o zwykłą ściągę z
polaka, to trochę tych materiałów w sieci jest. Oto dwa pierwsze z brzegu:
http://delfin.unideb.hu/~lengyel/listar03.htm
http://www.staropolska.gimnazjum.com.pl/barok/barok_025.html

EOT

Pzdr
Yarek


Wydaje mi się czy ostatnio coś ściąga tu głównie filozofów religii? ;P



Moim zdaniem religia jest autonomiczna wobec filozofii, chociaż obie te
dziedziny jakoś się przenikają i "pomagają" sobie w różnych kwestiach
(podobnie jak, np. literatura i filozofia). Nie chce mi sie tutaj pisać
całego wywodu na ten temat, chodzi mi tylko o to, że rugowanie religii z
filofozii i filozofii z religii na siłę, nie prowadzi do niczego dobrego.
To samo dotyczy zresztą prób siłowego "ureligijniania" filozofii oraz
nadawania religii oblicza zbyt filozoficznego. (Nb. jaki będzie odpowiednik
dla słowa "ureligijnić" w odniesieniu do filozofii..? "ufilozofić" ? ;) )

Nie podzielam Twojej obawy. Wcale nie dostrzegam zbytniego przechylania się
tej grupy w stronę religii kosztem filozofii. Uważam, że jak niewiele
innych miejsc tego typu, akurat ta grupa potrafi utrzymać "złoty środek" i
nie poddaje się żadnej ideologii (mimo, że wielu pewnie chciałoby swoją
narzucić...).

Pozdrawiam,


| Wydaje mi się czy ostatnio coś ściąga tu głównie filozofów religii? ;P

Moim zdaniem religia jest autonomiczna wobec filozofii, chociaż obie te
dziedziny jakoś się przenikają i "pomagają" sobie w różnych kwestiach
(podobnie jak, np. literatura i filozofia). Nie chce mi sie tutaj pisać
całego wywodu na ten temat, chodzi mi tylko o to, że rugowanie religii z
filofozii i filozofii z religii na siłę, nie prowadzi do niczego dobrego.
To samo dotyczy zresztą prób siłowego "ureligijniania" filozofii oraz
nadawania religii oblicza zbyt filozoficznego. (Nb. jaki będzie
odpowiednik
dla słowa "ureligijnić" w odniesieniu do filozofii..? "ufilozofić" ? ;) )

Nie podzielam Twojej obawy. Wcale nie dostrzegam zbytniego przechylania
się
tej grupy w stronę religii kosztem filozofii. Uważam, że jak niewiele
innych miejsc tego typu, akurat ta grupa potrafi utrzymać "złoty środek" i
nie poddaje się żadnej ideologii (mimo, że wielu pewnie chciałoby swoją
narzucić...).



Miałem na myśli ostatnie "wybryki"
 ;)


| Wydaje mi się czy ostatnio coś ściąga tu głównie filozofów religii? ;P
| [...]
| Nie podzielam Twojej obawy. Wcale nie dostrzegam zbytniego przechylania
| się tej grupy w stronę religii kosztem filozofii. [...]

Miałem na myśli ostatnie "wybryki"
 ;)



              |A na marginesie: nie masz wrażenia, że jakiś dziwny wirus
              |polityczny przed Nowym Rokiem padł na grupę ;)


Proponowałbym założenie grupy, dzięki której wymieniali by się ściągami
(pliki *.doc; *.txt ...) wszyscy zainteresowani. Niestety nie wiem zbytnio
jak taką grupę założyć (mam modem od kilku dni). LUDZIE POMÓŻCIE. ZA TRZY
MIESIĄCE ZDAJĘ MATURĘ. (Nie tylko ja. Myślę, że jest NAS więcej).



A weźcie się dzieciaki do nauki, a nie traćcie czasu na internecie...
Matura to naprawdę nic straszego, ściągi można zrobić sobie samemu itp.
To, że wydrukujesz 80 ściąg z niezweryfikowanym materiałem, da Ci tyle
samo, co włożenie ksiązki pod poduszkę...

Ale ta młodzież teraz leniwa... Niedługo może jeszcze powstanie
pl.soc.podstawówka, gdzie będzie wymiana ściąg na klasówki z przyrody i
religii, czy może pl.soc.przedszkole, gdzie dzieci będą wymieniały opinie,
jak się jaką literkę czyta i jak z klocków ułożyć wieżę, żeby się nie
wysypała :-)

        Zuzanka

-----------------RFD--(Request for Discussion)------------------
Nazwa grupy: pl.regionelne.lodz.koper
Krotki opis: Grupa absolwentów, nauczycieli i uczących się w I L.O. im.
M. Kopernika w łodzi

Moderowana: NIE

Opis: Grupa poświęcona najlepszej szkole średniej w województwie i w
większości rankingów także i w Polsce.

Przykładowe zagadnienia mieszczące się w tematyce grupy:

- Poszukiwania starych znajomych.

- Spotkania absolwentów.

- Wydarzenia w szkole.

Tematy zabronione: Pentiaki (zwane czasem Pętakami) i Fufloki.
Ich istnienie jest przyczyną nieustających wojen religijnych i
niekończących się wątków, których w tej grupie być nie powinno.

Zabronione jest także wysyłanie listów zawierających jakiekolwiek
binaria -- programów/zdjęć itp, jakikolwiek spam oraz dyskusje nie
związane z tematem grupy.  Nie jest to także miejsce na ogłoszenia
reklamowe, nawet jeśli są związane z tematem grupy.
Zabronione jest umieszczanie ściąg, wypracowań itp ;-)

Autor propozycji: Sebastian Matysiak      sebastian[(at)]matysiak.pl

Ogloszenie:
pl.news.nowe-grupy
pl.regionalne.lodz
pl.regionalne.lodz.ogloszenia

Czas trwania: tydzień
  -----------------RFD-KONIEC-------------------------


A "masa" to tylko zlot wyznawców świętego roweru. Nie tyle sama w sobie jest
zła, co ściąga różnej maści przemądzrzałych, religijnych fanatyków, w
rodzaju beznadziejnej cyklistki z mojej opowieści.



Nie wiem jakie te masy macie, że tak niedobre zdanie o tego typu
imprezie masz... Ja osobiście na imprezie pod tytułem "masa krytyczna"
nie byłem, bo w Rybniku takiego czegoś nie ma, byłem zaś na imprezie pt.
"rajd rowerowy subregionu", co jest praktycznie tym samym, tyle że
jedzie się zasadniczo ścieżkami leśnymi i drogami drugo- i
trzeciorzędnymi, o bardzo małym natężeniu ruchu. Impreza bardzo fajna i
przyjemna, polecam każdemu.
A w Warszawie mają masę pewnie tylko dlatego, że ścieżek tam nie ma :)



większość polskich katolików (nie mówię, że M. taki jest) olać sprawę
i
uczęszczać tylko na śluby, pogrzeby, chrzty itp.



To by wzrosła średnia cena posług religijnych. W sumie zdziwiłbym się,
gdyby świątynie zaczęły prosperować, bo to w sumie wolny rynek wyjdzie z
tego :8]

A tak, podatek ściąga państwo, kiesa się nabija



Problem w tym, że nabija się państwu, a tu z ręki do ręki dostaje rabin,
pop albo pastor.

Pozdrawiam

Akcja burzenia cerkwi to byla po prostu akcja likwidacji obcej
agentury - prawoslawie tak naprawde nie jest religia tylko agentura
rosyjska - oni wierza w nieomylnosc putina. W prawoslawiu jest tak ze
bogiem jest aktualnie panujacy car i to on wydaje rozkazy popom.
Podobnie luteranizm - np. w Szwecji kiedys pastorzy popierali
kastrowanie downow, dzis popieraja eutanazje.

Stad taka nienawisc prawoslawnych do katolikow - oni nie moga
zrozumiec, ze np. prezydent Kaczynski nie wydaje rozkazow Glempowi i
Rydzykowi. Na tej zasadzie zostal zabity tez ks. Popieluszko - ubecy
( ktorym wpojono sowiecko-niemieckie wzorce) byli w szoku ze ksiadz
moze mowic cos innego niz propaganda rzadowa.

no tak - pewnie pop w lublinie sciąga haracz od busiarzy smrodzacych
pod cerkwią i wysyła złotówki putinowi

wiesz zamknij sie w tym swoim busie i wygłaszaj te dyrdymały
pasażerom.

Ta jedna wypowiedz niestety
nie ratuje calej rozmowy, ktora pokazuje, ze z prawem w Polsce nie jest
fajnie, jesli podejscie jest takie - eee tam to przestepstwo nie jest istotne.



No... to już wiadomo nie od dzisiaj. Skoro nie jest priorytetem by system
prawny był dobry, optymalny z punktu widzenia ogółu społ. a jedynie służy jako
narzędzie czyichś doraźnych interesików - o czym my w ogóle mówimy! Ludność na
to pozwala, bo albo jest nieświadome albo same przeżarte korupcją, lub im zwisa
(młodzieży, np) A czy kryzys finansowy spowoduje że szerokie masy ludu obudzą
się? Nie! Gdyż są ciemne. Przykro mi bardzo. Rzeczywistość jaka jest nawet
uczciwych ściąga na złą stronę, z konieczności życiowej. Kiedyś rolę utrzymania
w ryzach moralności ludności spełniała religia kościół, itp. Niestety i oni...
Nie w tej formie, nie w ten sposób. Kryzys przywództwa. Kto będzie prawdę i
samą prawdę tłukł ludziom do głów? Był Wałęsa, m.in. dzięki niemu ruszyło do
przodu z tego bagna. Następców nie widać na horyzoncie.
Prawo? To tylko zapiski na papierze. Teoria. Prawdziwe życie tkwi w mentalności
ludzi ich przyzwyczajeniach zachowaniach i naturze.
Jak widzicie jestem pesymistą jakikolwiek temat by nie poruszyć... i mam ku
temu podstawy.

Nie jestem fanem panalegutkowej publicystyki, bo zalatuje mi ona tradycjonalistyczną bigoterią - ale swoją pierwszą ministerialną inicjatywą mi zapunktował.
Oczywiście wściekła furia facetów w czerni (lub raczej w purpurach) sprawiła, iż wprowadzenie przez Giertycha oceny z katechezy do średniej pozostanie...
A ja od 1990 roku powtarzam, iż byłem, jestem i pozostaję przeciwnikiem religii w szkołach publicznych (w wyznaniowych czy prywatnych - jak chcą)!
Katecheza w salce była przeżyciem religijnym. Katecheza w szkole (i to nie z księdzem, ale katechetką) jest "relą", na której ściąga się zadania z "matmy".
W ogóle - co robi teologia na świeckich uniwersytetach w XXI wieku? Tam chyba powinno się prowadzić badania wyłącznie z dziedzin poznawalnych.
Czy będą to nauki matematyczne, czy nauki przyrodnicze, czy humanistyczne - wszystkie one posiadają (swoje, specyficzne) przedmiot i narzędzia badań.
Teologia takich narzędzi nie posiada. Gdyż - "przedmiot" tych "badań" (Bóg) jest, z tego świata, niepoznawalny (niezależnie, czy Weń wierzymy, czy nie!).
Niech więc będzie przedmiotem w akademiach katolickich, prawosławnych, protestanckich, judaistycznych, muzułmańskich - ale nie placówkach naukowych.
Tak, ja uważam teologię za "pseudonaukę". I nie ma to nic wspólnego z wiarą czy niewiarą - tylko z niemożnością zbadania Niepoznawalnego (czyste dumanie).
Mam nadzieję, że dożyję chwili, gdy szkolna "rela" podzieli los ekonomii politycznej socjalizmu (acz nie porównuję Tajemnicy religii do marksistowskich bredni!).
<Kakash> dzis na religii rozmawialismy o grzechach, i spytalem z czego sie spowiadac jak sciagam pornosa, z sciagania, czy z ogladania
<Kakash> na co Ojciec mi odpowiedzial ze z obu, a kolezanka za mna spytala a co jezeli ktos sciaga i nie oglada
<Kakash> Ojciec stwerdzil ze wtedy jest glupi
<Kakash> zwijalem sie przez 5 minut jak to uslyszalem ;D
Chciałbym i ja parę słów rzec w tej dyskusji. Przyglądając się jej od dawna długo się nosiłem z tym, żeby coś napisać. Dla mnie znak fos dzoe jest bardzo ważnym znakiem, który wyznacza treść mojego życia. Dlatego też staram się z nim utożsamiać na każdym kroku. Szczególnie ważne jest pokazywanie tego znaku innym. Świadczenie o Jezusie także w ten sposób. Ten który ściąga krzyż w jakiś sposób, może mały ale zapiera się Boga!!

"Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. "(Mt10,32-33)

Dla mnie tu jest sprawa jasna i sam Jezus wykłada kawę na ławę. W jaki sposób pokazywać, że się należy do Chrystusa jak nie przez znaki religijne?
Dlaczego też pierwsi chrześcijanie posługiwali się znakami np. rybą?
A czy krzyż animatorski nie jest takim znakiem?
Dziwne, że chrześcijanie, ludzie Kościoła chcą, aby o religii i Chrystusie mówiono tylko w kościele, a jak ktoś pokazuje swoją wiarę w innych miejscach to pierwsi podnoszą głos sprzeciwu. To bardzo boli.
Myślę, że nam oazowiczom po to Ojciec Blachnicki dał ten znak, aby się z nim utożsamiać i przyznawać do niego i nim świadczyć, a podnoszenie głosu, że nikt nie zapyta co on znaczy etc. też nie jest najtrafniejsze ponieważ w swoim miejscu pracy nosząc krzyż na co dzień miałem co najmniej kilkanaście rozmów na temat tego co oznacza i czym żyję.
Uf, ale się rozpisałem
http://video.google.pl/vi...0&aq=1&oq=zeit#
polecam film zeitgeist jesli ktos nie widzial ... trwa 2h , z napisami PL ... sciaga sie na biezaco mozna smialo ogladac ....
pierwsza czesc jest poswiecona religii... zachecam do obejrzenia chociaz tej czesci
http://video.google.pl/videosearch?q=zeitgeist+pl&hl=pl&emb=0&aq=1&oq=zeit#
polecam film zeitgeist jesli ktos nie widzial ... trwa 2h , z napisami PL ... sciaga sie na biezaco mozna smialo ogladac ....
pierwsza czesc jest poswiecona religii... zachecam do obejrzenia chociaz tej czesci


Były już dwa wątki o tym filmie. A czemu go polecasz?
Chemia - kartkówka. Te zadania wzięła chyba z kosmosu, nawet na ściądze tego nie miałam ^^ ;P
Historia - sprawdzian
WF - koszykówka
Ścieżka eduk. - Nagadała się i co z tego? Kto ją słuchał? No kto?
Infa -wkurzył mnie niesamowicie!
Religia - było zadanie, zgłosiłam N a i tak muszę je napisać, no helouu

Jutro najgorszy dzień, najgorsze lekcje, weekend proszę!
Po co być milionerem, a potem pójść do Piekła ? To się nie opłaci. Poza tym miliony nie wykupią duszy z Piekła, bo duszy nie można wyceniać według miary doczesnej. Taki delikwent jeśli jest katolikiem lub prawosławnym ściąga na siebie ekskomunikę zakładając nową religię, czyli jest extra Ecclesia = poza Kościołem. W średniowieczu takich delikwentów od razu po osądzeniu wziętoby na stos.
Iluminizm to raczej światło, które jest ciemnością. "Niosący światło" inaczej znaczy "luci-fer". Kierując się tym spostrzeżeniem można rzec, że masoneria to zakamuflowany satanizm. Jednak ta organizacja działa subtelnie i ma elitarny charakter. Rzecz jasna, że nikt z członków się do tego nie przyzna, bo ściągnąłby na siebie klątwę (zapewne w sensie magicznym czy voodoo). Zresztą już wstępując ściąga ekskomunikę - karę kościelną.

Dawniej funkcjonowało określenie "wolnomularstwo". Ta organizacja powstała właśnie we Francji. Ideologia sekty jest zbitkiem różnych herezji i religii. Sekta podobnie do realian i scjentologów skupia głównie bogatsze elity np. businnessman-ów, polityków, piosenkarzy i aktorów. Działają subtelnie.

Nie znaczy to jednak, by wszystkich co z dala od Kościoła traktować jako potencjalnych masonów, bo świadczyłoby to raczej o zbytnim przewrażliwieniu i swoistej paranoi (psychozie strachu).
Krótko: przeciętny katolik wie tyle co nic o wierze, wie o świętach (o ile mu sie przypomni) wie , że w niedziele trzeba gibać do kościoła, kiedy się klęka, kiedy śpiewa, kiedy się międli słowa modlitwy i kiedy dać na tacę. Żadnych głębszych zainteresowń religijnych nie ma (kościół może kwiczeć , że to źle, ale ma to dla kopścioła swoiste zalety). Jehowi wykorzystają niewiedzę katolików w nawracaniu, to jest zarzut jak ddv stawia jehowym, aprzecież byliby debilami, żeby tego nie wykorzystywali- Oni przynajmniej słowo boże czytali i czytają, a przeciętny katoilk nie.

I co w tej sytuacji radzi szanowny biblista ddv? Nie namawia ludzi do obcowania z pismem świętym regularnie, żeby przeciętny katolik nie był ciołkiem w tych kwestiach, tylko namawia do przeczytania artukułów służących do tego by jehowym poganiać kota. Zaznaczam nie do samodzielnego przeczytania pisma tylko do ściągi , żeby bogobojny katolik- tak jak normalny student zakuł, zdał (czyli dowalił jehowcowi), i zapomniał i może wrócić do swego bezwolnego religijnego marazmu.

A to że jehowi wychodzą na ulicę nawracać (a przecież nawraca i kościół) to już jest wg niego niemal zbrodnia. Zapomina , że nie ma obligatoryjnego musu łykania tego co podsuwa ludziom kościół. I to jest q... skandal!!!!!
Najgłuopsze rzeczy

~> 1 gim, zapychalismy z kumplami zamek zapałkami, zeby nie można było wejść do klasy
~> Na lekcji angielskiego ukradlismy klucz od sali i podklieilismy go pod krzesło, cała lekcja minela
~> na religii rzucanie sie kanapkami , jedna trafiła w samą twarz zakonnicy
~> na angielskim wyzwanie nauczycielki , powiedzialęm jej żeby spier.... i że jest śmieszna
~> na angielskim,m wyskoczenie przez okno z sal

~> moczenie chusteczek higienicznych wodą i rzucanie nimi w tablice, nauczycielce teżs ię dostało, a cała klasa pływała
~> Koledzy sie pytali pani , czy postawi mi pałe... ;D podbierali ją taka młoda i sie zgodzilła ;D

~> kolesiowa z ktora mielismy zastepstwo wziela mi sciage
a ja : ej oddaj mi sciage
ona : jakie ej?
ja : no nie mowilem ej , ale odddaj mi sciage
ona : wiesz ze to jest karalne?
Ja: nie jest
ona : <podarła ściąge z 100 słoowek na niej było>
Ja: jesteś smieszna
Ona: nazwisko i imie
Ja: SPier.....szmato

i
[cytat]Tolkien był pierwszy...[/cytat] Pomimo całego szacunku, jakim darzę Mistrza, nie był on pierwszym twórcą fantasy. Pierwszym był zapewne jakiś małpolud, który usłyszał burzę, i zaczął opowiadać innym o olbrzymach, mających problemy żołądkowe...

A poważniej: Tolkien czerpał z wielu źródeł - bajki, baśnie, podania, mitologia, religie... Wszystko to było dla niego natchnieniem. Połączył ze sobą istniejące już elementy, i zrobił z tego coś nowego. Tak samo jak i inni po nim wzięli wiele istniejących elementów, i złożyli je do kupy. Bo czy ktoś może powiedzieć, że np. Pratchett ściąga z Tolkiena?? Czemu ściąga?? Bo w jego powieściach występują czarodzieje?? No i?? W baśniach braci Grimm też występują czarodzieje. Czy to oznacza, że Tolkien z nich ściągał??

Fantasy jest taką dziedziną, w której ciężko jest powiedzieć kto był pierwszy. Wiele osób powołuje się na Tolkiena nie dlatego, że był pierwszy (bo nie był), ale dlatego, że jest najsławniejszy. I dlatego też dla większości osób elfy to wysokie, smukłe stworzenia z długimi blond włosami, a nie maleńkie istotki, mieszkające w naszych domach.

--
Cuius testiculos habes, habeas cardia et cerebellum.

[url=http://s2.bitefight.org/c.php?uid=41355][u][b]POD ŻADNYM POZOREM NIE KLIKAĆ!![/b][/u][/url].
jest, mało dobrze! dziś na religii padre puścił nam tę kasetę, Seks - poezja czy rzemiosło, i muszę przyznać, że mi się podobało właśnie się ściąga mp3, posłucham sobie z rodziną jutro, ogółem to dzięki za link
ok, to by było na tyle
pozdr.
m@niac, --->widzisz u mnie tak jak u Ciebie.Ściągam jak mam potrzebe.trudno powiedzieć czy jestem za czy przeciw.Mam wątpliwości bo ostatnio na religii ksiadz nam powiedizał że ściąganie jest grzechem....
zgadzam sie ztym ze uczymy sie dużo niepotrzebnych rzeczy!

Ściąga to taka "pomoc edukacyjna uczniowska".ja właściwie nieraz wiecej zapamietam ze ściągi niż sie wkuje....dziwne
GEOGRAFIA EKONOMICZNA!!! wyklady nawet ciekawe ale i tak w egzaminie nie pomoga:)na egzaminie pojawia sie wszystko co jest w jego ksiazce..najbardziej lubi pytania szczegolowe i dotyczace ciekawostek lub powiedzen...sa pytania typu chlebem pustyni jest...i trzeba dokonczyc odp daktyle...mnostwo pytan dot liczby wydobycia czy zbiorow..pytania dosc szczegolowe zdazaja sie nawet takie np...w kraju tym zbiory najwieksze wynosza zalozmy 2mln ton rocznie najbardziej popularny taniec to zalozmy samba i religia zakazuje spozywac np wolowiny jakie to panstwo..itp mnostwo pytan w ktorych tzrzeba cos dokonczyc. jak na moje oko egzamin ten jest nie do zdania bez testow ktore kraza z ubieglych lat..pytania w wiekszosci sie powtarzaja i tu jest plus..sciaganie..ludzie mowia ze niemozliwe bardzo pilnuje ale ja jednak sciagalam bo nie uczylam sie wogole paranoja zeby tyle liczb zapamietac..masakra..ja mialam sciage z testow i zdalam na 4,5 takze..mnóstwo osób do mnie pisze pytając o testy więc edytuje ten tekst!nie mam testów dałam je na poczatku roku komuś, nie mam ich także w kompie...i prosze nie pytajcie mnie skad można wziąść testy...trzeba popytać znajomych..napewno ktoś ma!!!
Apropo zakazu fotografowania.

Moim zdaniem trzeba na to patrzyć szerzej. Macie też pewnie rację, że chodzi o "aspekty finansowe" niestety, ale to tylko jedna z możliwości.
Popatrzmy- kościół to święte miejsce służące modlitwie, oddaniu czci osobom świętym, przecież gdyby zrobił ktoś zdjęcie w meczecie (wkońcu też świątyni ale w innej religii) to od razu zostałby pewnie publicznie schłostany, jak nie gorzej, przecież w ich religii nawet buty ściąga się przed świątynią.

Nie mówię, że tak i u nas jest- nie chcę wchodzić w polemikę, gdzie leży prawda. Zwracam tylko uwagę, że na tego typu problemy należy patrzeć z szerszej perspektywy... moi drodzy milusińscy

Osobiście jeżeli jest zakaz fotografowania w kościele to umię to docenić i zrozumieć, no ale wiadomo ... jakbym miał aparat to muszę przyznać, że strasznie by mnie kusiło, żeby cyknąć niewinną fotkę.
Taki, ze zamiast przekonywac do swojej wiary, przekonuje do tego, ze inna wiara jest zla? Ze stosujac techniki "inwazyjne", ktore prowadza eskalacji konfliktow religijnych sam sie przyczynia do pogromow?


Aaa, znaczy Watykan powinien stulić dziubek i siedząc cichutko patrzeć jak wyznawcy ich religii giną w krajach muzułmańskich podczas gdy w katolickiej skądinąd Europie na protesty muzułmanów ściąga się krzyże skąd tylko można bo obrażają ich uczucia religijne. I to Watykan w tym wypadku stosuje techniki "inwazyjne"?
Pamiętam przypadek pewnego wysoko postawionego duchownego muzułmańskiego (bodajże we Włoszech), który musiał swojego syna umieścić w szpitalu. Gdy zobaczył krzyż na ścianie sali szpitalnej wyrzucił go przez okno. Co stałoby się w sytuacji odwrotnej, gdyby podobnie postąpiono z jakimkolwiek symbolem islamu? Pytanie raczej retoryczne, ktoś by nie przeżył.
Watykan w czasach obecnych jakoś nikogo groźbą, zastraszaniem czy nakazami nie zmusza do przyjęcia czy pozostanie w wierze... ale to te działania okazują się w oczach niektórych "inwazyjne".
A wracając do:
matkowska1988, - jeśli masz pod nosem bibliotekę to może warto poszperać (np. w „Spotkanie filozofii z religia” J. E. Smith powinno coś chyba być - tytuł mówi sam za siebie)
a tak ogolnie na poczatek to moze cos w tym stylu:
http://www.sciaga.pl/teks...ukiwaniu_prawdy
nie wiem czy to ci sie przyda, ale to juz sama ocenisz
Jack Sparrow, dwie miski lodów truskakowych i ja. tak i sciągi z niemca zrobić muszę.
może tylko trochę chce mi się spać. ale tylko trochę. jeszcze tylko godzina i ktoś inny będzie mogl świętować, ja już nie. trudno. poczekam rok. nie zając, nie ucieknie.
a rano zrobię kanapki z nutellą, spakuje kubusia i gumy zielone orbit i pójdę na wszystkie lekcje. obiecuje. slowo daje. moje wlasne. żadnych wagarów. nawet na wf-y będę chodzic i na kulture, na religie nie musze. obiecuje.

dziękuje, dziękuje jeszcze raz wszystkim za życzenia :****

jeszcze godzina z Jack`iem. tak. uwielbiam Jego pijacki glos.
Mimo wszystko nadal uczestniczyłem w lekcjach religii w końcu gdzieś i kiedyś trzeba było przepisać zadania domowe , napisać ściągę na inny przedmiot no i porozmawiać z kolegami.


O, o, i właśnie czegoś takiego nie rozumiem, a raczej denerwuje mnie to - bo moim zdaniem to jest tak, że jeśli ci się nie podoba, to olewasz ten biznes, a jeśli już uczęszczasz na tę religię, to po to, żeby brać udział w tych zajęciach.

Sama uznałam, że siedzenie na lekcji i słuchanie-niesłuchanie bogobojnej paplaniny wygłaszanej do ściany jest nie dla mnie. Jakoś nie chciałam się upodabniać do ludzi, którzy robią sobie jazdy z jakichśtam - bądź co bądź - spotkań religijnych. Stwierdzając, że lekcje można odrabiać równie dobrze podczas "okienka", zrezygnowałam z religii już jakiś czas temu i jakoś specjalnie nie żałuję.

Ale offtop :P

I raczej mało to optymistyczne, że w klasie, w której wszyscy zdają maturę, tylko 3 znają Sienkiewicza.
I wprowadzenie Sienkiewicza nie musi wcale oznaczać, że należy wykasować Gombrowicza.



Owszem, bardzo mało to optymistyczne ale na pocieszenie mogę powiedzieć, że w innych szkołach jest jeszcze gorzej. Aha! Oczywiście wszyscy bardzo dokładnie przeczytali ściągę. A co do drugiego zdania to w tym przypadku wprowadzenie Sienkiewicza jak najbardziej oznacza wywalenie z kanonu Gombrowicza. Z dotychczasowym kanonem lektur nie wystarczało czasu na przerobienie ich wszystkich. A Powieści Sienkiewicza do krótkich nie należą. I nie ma w tym nic osobistego. Tak się składa, że dziś właśnie skończyłam czytać "Ogniem i mieczem" i jestem zachwycona. Po prostu nie wszyscy fascynują się literaturą, a chyba nikt nie wie tego lepiej od tegorocznej maturzystki. Co do "Pamięci i tożsamości" to jednak optowałabym za tym żeby czytać ją na religii. Bo kto powiedział, że ten przedmiot nie musi być wymagający? Ale wprowadzenie tej książki do kanonu lektur wygląda po prostu na szerzenie chrześcijaństwa na siłę. A to będzie krytykowane. Przyznaję, że nie czytałam "Pamięci i tożsamości" ale ja patrzę na to tak: książka jest wydana przez papieża, a to wymaga „dobrej” interpretacji. Nie wiem czy przeciętny nauczyciel, który jest buddystą czy ateistą będzie w stanie wytłumaczyć uczniowi głębię tego utworu.
Heh u mnie w szkole dzisiaj fajna akcja była, mieliśmy klasówkę na historii z oświecenia i tego typu spraw i jak to moi koledzy zawsze muszą ściągać tak też i teraz. I jest 5 sekund! do oddania kartek i do dzwonka a pan mówi do mojego kolegi:
czyżbyś pod ręką miał ściągę ??? Jeśli tak to jedynka do dziennika. POdszedł do niego, tam ściąga i gościu w ostatnich 5 sekundach dostał gałę za ściąganie, ależ jazda. Ultra Hardcore.
A na religii mieliśmy klasówkę i przyszła do nas szkolna pedagog bo pani od reli wywaliła mojego kumpla z lekcji, ja siedzę w ostatnim rzędzie na religii więc ona widząc że my w ostatnim rządku sobie gadamy a nie piszemy, podeszła i zaczęła nam podpowiadać ! Dzięki kobiecie, mamy z jedynki zapewne tróje albo coś w tym stylu. A ja nie ściągam osobiście chyba że są to sytuacje wyjątkowe i czegoś nie wiem a akurat nikt nie pilnuje.
Aniaa - a co to zadanie z religii?
Jesli tak to nie zapomni dodać czegoś od siebie ... (nauczyciel zna opracowania w necie z tematow ktore zazwyczaj zadaje..)

Spróbuj tu zobaczyć może to Ci pomoże :
http://angelus.pl/index.p...3280&Itemid=775

http://www.sciaga.pl/teks..._miec_rozprawka
<Karmel> co jest?
<harry> wyrzucili mnie z uczelni ;(
<Karmel> nie płacz, żołnierz nie płacze



<Kakash> dzis na religii rozmawialismy o grzechach, i spytalem z czego sie spowiadac jak sciagam pornosa, z sciagania, czy z ogladania
<Kakash> na co Ojciec mi odpowiedzial ze z obu, a kolezanka za mna spytala a co jezeli ktos sciaga i nie oglada
<Kakash> Ojciec stwerdzil ze wtedy jest glupi
<Kakash> zwijalem sie przez 5 minut jak to uslyszalem ;D



SESJA 2008
IRC

<Kakash> dzis na religii rozmawialismy o grzechach, i spytalem z czego sie spowiadac jak sciagam pornosa, z sciagania, czy z ogladania
<Kakash> na co Ojciec mi odpowiedzial ze z obu, a kolezanka za mna spytala a co jezeli ktos sciaga i nie oglada
<Kakash> Ojciec stwerdzil ze wtedy jest glupi
<Kakash> zwijalem sie przez 5 minut jak to uslyszalem

<sza> mój dziewięcioletni brat mnie zaskakuje, czego on się nauczył w tej szkole...
<sza> wracam na chatę ze szkoły, patrze, a ten kopie dół w ogródku, no to pytam się go, po cholerę niszczy ogródek...
<sza> młody na to: "to grób dla rybki, umarła dzisiaj rano" - no dobra, niech mu będzie, ale zrobił dziurę na pół metra średnicy, czy to aby nie przesada? no to zagaduję drugi raz; "dla rybki? taki duży?"
<sza> "bo moja rybka jest w twoim pierdolonym kocie"

<Vaf> W zasadzie lubię tylko naturalne dziewczyny.
<Cirmus> A dokładniej?
<Vaf> No, podchodzisz do takiej i pytasz: "Dziewczyno, chciałabyś spędzić ze mną noc?" A ona: "Naturalnie!"

<Draco> Studenci calego swiata pomodlmy sie wpolnie o udana sesje
<Draco> Sinus, cosinus daj Boze 3 minus

Kolęda:
<ksiądz> Pobłogosław Panie ten dom, rodzinę, ...
<avast> Baza wirusów została zaktualizowana !

Hmm... jakoś nie za bardzo z tą religią do średniej :/
Na religię niby chodzę, ale - no właśnie - ta lekcja jest przez większość traktowana jako możliwość do np. pospania, zrobienia ściąg, spisania zadania (często mam z tym styczność :P) i takich tam innych :P
W moim przypadku religia podwyższyłaby średnią, więc szczerze powiedziawszy jest mi wszystko jedno, czy będzie wliczana, czy też nie...
Ale w przypadku ogółu, wiem, że przeważają głosy na NIE.
To może ja jedno powiem - jestem ateistką od lat 5 , w kosciele ostatni raz byłam w Wielkanoc i to tylko po to, aby z babcią jajka poświęcic. Na lekcji otwarcie mówię, co sądzę o Kościele, Bogu i tym wszystkim, wszyscy wiedzą że chcę poznac wszystkie sekty od środka, bo to jest moją pasją, piszę referaty o sektach, ale opisując je obiektywnie a nie od strony Kosciola czy ludzi wierzących. Wszyscy wiedzą, gdzie i jak głęboko mam ludzi, którzy teoretycznie są wierzący, a tak naprawdę to niepraktykujący.
Pytanie, dlaczego chodze na religię? Bo wiem, ze to moze mi się w zyciu przydac. Nawet wtedy, gdy jakiś pieprznięty dyrektor liceum będzie gorliwym katolikiem i będzie brał pod uwagę to, czy ktoś chodził na religię czy nie. A ja bez problemu mam 6. ( pomimo sciąg na każdej kartkówce, nawet z najprostszej modlitwy ;P )

A wracając do tematu - nie zgadzam się z tym, żeby ta ocena była liczona do średniej. Uważam, że to niesprawiedliwe w stosunku do osób, które sa innej wiary, do osób, które są nie wierzące. Powinno się wprowadzic etykę, na którą również chętnie bym chodziła... Niestety, to jest Polska własnie i my gówno możemy zmienic. U mnie w klasie 3 osoby nie chodza na religie - 2 nie sa wierzące a jedna jest prawosławna. I dzięki tej "cudownej" zmianie są one pozbawione szans na wyższą średnią. Dziękuję za uwagę .
A ja obecnie czytam książkę od historii <właśnie leży obok klawiatury>
Nie, żeby z własnej woli :P Muszę się jakoś z treścią zapoznać, żebym mogła jako tako sprawdzian zaliczyć.Zaraz będę ściągę robić:P
Okres - XV-XVII w
Najfajnieszy temat o paleniu czarownic na stosie ^^ inne religijne zagadnienia też całkiem, całkiem
jakbyscie mieli sami robic sciagi to by wam sie podreczniki przydaly
jak dla mnie indeks ksiag niepotrzebnych jest troche dluzszy
lacina - za ciezka i nic tam nie ma
religia - nawet nie kupilam
fizyka - nie otworzylam jeszcze, moge oddac plyte z zadaniami
historia - ewa wiprzycka....
chemia - nie wiem czy posiadam nawet
biol - otworzylam 2 razy
matma - raczej przyda sie zbior zadan, podrecznik niekoniecznie
wok - nieprzydatny (przyszlemu humanowi moge sciagi oddac)
po - ?
informatyka - ?
polski - Ankus tez to czytam czasami

A Empik jest winny okradaniu wydawnictw (mówie okradanie- mam na myśli że ktoś czyta a mógłby kupić) -
po uno: z katolickiego punktu widzenia: jeśli ktoś widzi, że inny grzeszy, a nie reaguje, sam popełnia grzech zaniedbania; my jesteśmy winni swojego grzech, on jest winny grzechów nas wszystkich.
po secondo: 'jak dają to biorę' <-- są ludzie, dla których to zdanie to religia, a Empik daje; jest winny wysoki sądzie



Zawsze jak jestem w empiku to musze się przepychać przez ludzi, którzy sie rozsiedli i czytają książki/komiksy/gazety.
Zrozumiałbym, jeśli ktoś chciałby np. przeglądnąć jakiś komiks lub przeczytać pierwszy rozdział książki i zobaczyć czy mu się spodoba.
Dla mnie ten, kto idzie do empiku przeczyta komiks lub książkę
a potem odłoży ja na pulkę nie ruzni się od kogoś, kto ściąga film z
neta oglądnie go a potem wykasuje z dysku ( tłumacząc sie, że producent i tak nie straci na tym, bo on i tak nie zamierzał iść na ten film do kina). Dlatego nie lubię kupować w Empikach.
Wole iść do znajomej księgarni gdzie kupując komiks
mogę go potem w razie, czego wymienić na inny z niewielka dopłatą.
Hollywood... teraz wymyślasz mi życiorys? Zacznijmy od tego, czemu chodzę na religię... Matka się na mnie zdenerwowała jak postawiłem na swoim i powiedziałem, że nie będę się bierzmował. Jak próbowałem nie chodzić na religię, to powiedziała, że nie będę na wszystkim stawiał i mogę nie chodzić na religię jak będę miał 18 lat
Poza tym sami nie wiedzą kim są. Nigdy o tym nie mówią, do kościoła nie chodzą. Ja ostatni raz byłem w kościele na swojej pierwszej komunii. Tak się złożyło, że z biegiem lat, zaczął wykształcać się mój światopogląd i doszedłem do wniosku, że wiara to bullshit.
Kwestia moich ocen... Zacznijmy od tego, że nie mam księdza, który za moje poglądy daje mi jedynki. Nie mam problemu z nauczeniem się 2-3 modlitw i wyrzuceniem ich z pamięci czy też zrobieniem ściągi. Religie traktuje jako przedmiot do podnoszenia średniej. A co do modlitwy na początku i końcu lekcji, to nie robię z siebie wielkiego maczo-odmieńca, który sra na wszystko. Stoję prosto tak jak inni, bo nie uważam, że są gorsi ode mnie, bo wierzą.
Śmiech na sali wywołują twoje z fiutka szejdiego wyssane życiorysy
matkowska1988, - jeśli masz pod nosem bibliotekę to może warto poszperać (np. w „Spotkanie filozofii z religia” J. E. Smith powinno coś chyba być - tytuł mówi sam za siebie)
a tak ogolnie na poczatek to moze cos w tym stylu:
http://www.sciaga.pl/tekst/17762-18-fil ... niu_prawdy
nie wiem czy to ci sie przyda, ale to juz sama ocenisz
Bo ja wspominam ten okres bardzo negatywnie..... :(



Ja "przeżyłem" na własnej skórze przeniesienie lekcji religii z salek katechetycznych do szkoły. I muszę powiedzieć, że w salkach miałem LEKCJĘ RELIGII, a w szkole było to tylko 45 minut wciśnięte np. między fizykę a język bułgarski :-)

Tego się wogóle nie da porównać. Godzina religii przy parafii, znaliśmy księdza, a on nas znał (w końcu jego parafianie), rodzinna atmosfera, wszyscy odprężeni...

A w szkole? Lekcja była "luźna", więc większość ludzi odrabiała zaległe zadania, uczyła się do klasówki na następną lekcję albo przygotowywała ściągi, czytała gazetę itp.

Religia w PAŃSTWOWEJ szkole to jest BŁĄD.
Ja dostałem 5 z ang, bo sprawdzała moja kuzynka (nauczyciel daje ucziowi sprawdzać kartkówki... ) zmazałem jedno "L" w słowie smell bo cośmi nie pasowało, ale słąbo zamazałem .
Religia była ciekawa pożyczyłem księdzu nożyczki, a on coś wycinał z "kolorywych pisemek". Był spr. z matmy i udało mi sięschować ściągę, miałem pod kartką nauczycielka podeszła i przesuneła kartkę do siebie, położyłem rękę na końcu kartki bo mi ściąga wystawała, później podniosła moją kartkę bo chciała zobaczyć co pod nią mam i na szczęście podniosła z drugiej strony bo zauważyła tylko linijkę .
Może o to jest chodziło...
Ja nie zostałam ochrzczona jako małe dziecko. Jak poszłam do szkoły to zostałam spytana czy chcę chodzić na religię czy nie, za mała oczywiście byłam, żeby zrozumieć powagę sytuacji (haha) i chciałam tak samo jak koleżanki. Więc chodziłam grzecznie, nie za wiele z tego rozumiejąc. Większych kłopotów nie miałam, katechetkę będę zawsze miło wspominała, bo była bardzo sympatyczną kobietą... No może oprócz tego, że stwierdziła, że nic o św. Ludmile nigdy nie słyszała Jak było trzeba iść do komunii, to ja oczywiście chciałam tak, jak koleżanki. Rodzice się sprężyli - wzięli ślub kościelny i ochrzcili mnie, miałam 8 lat. No i potem z moją religią było różnie... Chodziłam przez parę miesięcy na spotkania do bierzmowania i zrezygnowałam, z religii w szkole też niedługo się wypiszę, bo i tak służy ona tylko temu, żeby przepisać zadania domowe i zrobić ściągi na następny sprawdzian. Więc kończę moją historię życia wnioskiem: najważniejsze, żebyście dali swoim dzieciom wolną wolę - tak jak to zrobili moi rodzice, za co jestem im bardzo wdzięczna

bunt przeciw cesarzowi (sentencja wyroku Jezusa brzmiała INRI, co znaczyło
"Jezus z Nazaretu, Król Judei") był "przestępstwem federalnym".



Tak, ale nie to było osią sprawy.

Sanhedryn miał, afair, możliwość skazywania za przestępstwa religijne, a
tego Jezusowi nie szło udowodnić (względnie nie próbowano, takie były
czasy, że każdy mógł być uznany za boga czy innego proroka i zbytnio to
ludzi nie dziwiło).



Właśnie za to go skazano. Za bluźnierstwo, którego widocznym dowodem
było nazywanie siebie Bogiem. W wiekszości kultur starożytnych wszelkie
formy odstępstw religijnych były ostro tępione, ponieważ powszechnie
wierzono, że ściąga to gniew bogów na całą społeczność; to, na ile
wykorzystywano to przeciw rzeczywistym bluźniercom, a na ile przeciw
ludzom po prostu niewygodnym politycznie to już inna sprawa.

Sanhedryn nie miał możliwości skazania na śmierć za bunt przeciw
Rzymowi, stąd odsyłanie od Annasza do Kajfasza, spór kompetencyjny, a na
koniec wyrok wydany (a nie, że zatwierdzony) przez Piłata. Tak mi się
wydaje...



Jest w tym pewna racja: Piłat zatwierdził ten wyrok, nadając mu formę,
która usprawiedliwiałaby wykonanie kary smierci w świetle prawa
rzymskiego. A że Rzymianom naprawdę nie przeszkadzało, że w jakim
podbitym kraiku, ktoś kazał się nagle nazywać bogiem, więc aby
usprawiedliwić tego rodzaju postępowanie musiał zrobić z delikwenta
przestępcę politycznego. Ale zrobił to ponoć niechętnie i bez większego
przekonania.

| "Ja nic nie powiem, ale jak ktoś ciekawy, to niech sobie doczyta"?...
Heh. Myślisz, że w Polsce ktoś coś czyta?



No, ja ostatnio Jacka Londona ;-

pozdrawiam
K.

Wydaje mi się czy ostatnio coś ściąga tu głównie filozofów religii? ;P
Also sprach Paweł Bogaczewicz:

| Czym innym jednak jest przejmowanie i propagowanie pewnych pozytywnych
| wzorców z Zachodu, a czym innym pełne niezrozumiałej pychy pomiatanie
| ludźmi, którzy ze względu na wiek i odmienny świat wartości mają prawo
| nie nadążać za wszystkimi nowinkami.

tylko widzisz, to nie jest moda ani nowinka. ani pozytywne wzorce z
zachodu. to po prostu a) środek lokomocji,



Za komuny ścieżek nie było a i status roweru był inny. To często byl
podstawowy środek lokomocji, zwłaszcza na wsiach. Wypada tylko się cieszyć,
że tę siermiężność mamy za sobą. Tak, widzę w tym zbawienny wpływ zgniłego
Zachodu. :)

b) sposób spędzania wolnego
czasu



Niech ten "sposób spędzania wolnego czasu" będzie też miły dla innych
użytkowników przestrzeni publicznej. Trzeba się tak bawić, by pozostałym
ludziom zbyt bardzo nie przeszkadzać. Fajnie też jest, kiedy można liczyć
przy tym liczyć na wzajemność ale i pewną _tolerancję_. Te zasady już w
piaskownicy obowiązują przecież. :)

"pełne niezrozumiałej pychy pomiatanie" to masa krytyczna?



Agresywne wyzywanie starszych, słabszych kobiet od "głupich krów" to
pomiatanie.

A "masa" to tylko zlot wyznawców świętego roweru. Nie tyle sama w sobie jest
zła, co ściąga różnej maści przemądzrzałych, religijnych fanatyków, w
rodzaju beznadziejnej cyklistki z mojej opowieści. Dlatego mam do takich
imprez stosunek dość krytyczny. Nie przez rowerzystów, ale
przez "pedalarzy".


| z podpisu wynika, ze zydowskie zwlokoluby fotografuja sie z motywem
| zabitego araba. i niech ktos mi powie, ze to co innego, niz
Tak jak Amerykanie z motywem zabitego Niemca/Wietnamczyka/Irakijczyka itp.
psychopaci.

| fotografowanie sie niemcow kolo szubienicy z zydami/polakami/rosjanami
| itp.
A co powiesz na to
https://www.synapsenow.com/synapse/homepage/view.cfm?edit_id=35&websi...
dingwithisrael.org



oczywiscie powiem, ze sympatyczni arabscy chlopcy zywia widoczna niechec
do kilku swoich kolegow. a poniewaz jest to narod ekspresyjny, niechec
okazuja w sposob rownie spontaniczny, co wysublimowany. Hepi? ;)
 Zwroc uwage na zdjecie na samym dole

| bydlo i tyle. mam nadzieje, ze tym gostkom jakis arab bombka
| przynajmniej nogi oberwal (a najlepiej jaja).
Tym tez?
az do lba.

http://www.islamexposed.com/Pictures/face-of-Islam.htm



gdzie indziej dowiedzialem sie, ze ta powieszona ciotka byla wraz z
kolesiami czlonkinia gangu przemytnikow narkotykow. widzialem zdjecie,
gdzie obok niej wisi jeszcze ze czterech facetow. wszystko to odbylo sie
na oczach tlumu skandujacego smierc przemytnikom, czy jakos tak. miejsce
akcji bodajrze iran.
wiec to, co tutaj widac na tej stronie to typowa manipulacja. nie islam
traktuje kobiety 'wzniosle', tylko prawo danego kraju. imho w izraelu
tez sie wiesza ludzi?

natomiast co to ma wspolnego z islamem???? i tak jak narazie,
najbardziej zbrodnicza religia jest chrzescijanstwo, jesli chodzi o
liczbe wyeksterminowanych ofiar.
a podpis - koran, podrecznik terrorystow to propaganda dla przyglupow,
wiec nie dziwie sie, ze w to wierzysz. ja sobie napisze tora - sciaga
dla mordercow. lepiej ci?

W pierwszym momencie  chciałem poznęcać się nad powyższym postem, ale po
chwili doszedłem do wniosku, że osmieszyłbym się traktując poważnie jego
autora, który uważa, ze wyznawana religia określa poziom IQ!



Post jest dosyc dziwny rzeczywiscie, aczkolwiek wplyw religii szczegolnie
islamu, izloacji edukacyjnej kobiet ma wplyw na poziom IQ spoleczenstwa.
Wedlug badan dzieci ubogich rodzin maja mniejszy zasob slownictwa
trzykrotnie od dzieci inteligencji. A wiadomo, ze mozg rozwija sie preznie
do pewnego momentu.

Wolnosc sprzyja rozwojowi, zakazy nie. Wykluczenie kobiet tym bardziej. Swin
juz nie beda badac bo sa nieczyste itp.

Poza tym naloz kaganiec nakazow, zakazow itp. Nie przypadkiem Arabia
Saudysjka na sile sciaga kadre techniczna z calego swiata, daje stypendia
studentom w Polsce.

http://www.kaust.edu.sa/about/default.aspx

"
Polscy studenci mogą starać się o wyjątkowe stypendia niezwykłej uczelni -
KAUST Discovery Scholarship. Institute of International Education (IIE)
zaprasza w imieniu King Abdullah University of Science and Technology
(KAUST), na program stypendialny dla
studentów kierunków inżynierskich i technologicznych.

Król Arabii Saudyjskiej, laureat nagrody Lecha Wałęsy, wielkim nakładem
finansowym stworzył na wschodnim brzegu Morza Czerwonego unikalny
międzynarodowy uniwersytet. Dzięki połączeniu centrum akademickiego z
najnowocześniejszymi instytutami badawczymi studenci uniwersytetu KAUST mają
niepowtarzalną okazję do kontaktu z wykładowcami i naukowcami z najlepszych
uczelni na świecie, a także prowadzenia eksperymentów na sprzęcie najwyższej
klasy. O stypendia ubiegać się mogą studenci ostatnich lat studiów
licencjackich i magisterskich następujących kierunków: Informatyka,
Matematyka Stosowana, Chemia, Biotechnologia, Elektronika, Ochrona
środowiska, Inżynieria Środowiska, Inżynieria Procesowa, Informatyka,
Elektronika, Inżynieria materiałowa, Mechanika, Oceanografia oraz kierunków
pochodnych. Po ukończeniu studiów w Polsce, student będzie kontynuował naukę
w KAUST na programie magisterskim rozpoczynający się jesienią 2009, 2010 lub
2011 roku.
Stypendium obejmuje:
- opłacenie studiów w Polsce do ukończenia aktualnego programu,
- atrakcyjne stypendium podczas nauki w KAUST (opłata za studia,
zakwaterowanie oraz pokrycie kosztów utrzymania, kosztów podróży, pomocy i
sprzętu dydaktycznego (laptop, podręczniki), kosztów przejazdu do Arabii
Saudyjskiej oraz podróży do domu podczas przerw świątecznych).
Szczegółowe informacje na temat stypendium oraz formularze aplikacyjne na
stronie: www.kaust.edu.sa/discovery "


| W pierwszym momencie  chciałem poznęcać się nad powyższym postem, ale po
| chwili doszedłem do wniosku, że osmieszyłbym się traktując poważnie jego
| autora, który uważa, ze wyznawana religia określa poziom IQ!

Post jest dosyc dziwny rzeczywiscie, aczkolwiek wplyw religii szczegolnie
islamu, izloacji edukacyjnej kobiet ma wplyw na poziom IQ spoleczenstwa.



Sluszna uwaga - ciekawe czy podali wyniki dla mezczyzn i kobiet osobno
..

Poza tym naloz kaganiec nakazow, zakazow itp. Nie przypadkiem Arabia
Saudysjka na sile sciaga kadre techniczna z calego swiata, daje stypendia
studentom w Polsce.
http://www.kaust.edu.sa/about/default.aspx
"
Polscy studenci mogą starać się o wyjątkowe stypendia niezwykłej uczelni -
KAUST Discovery Scholarship. Institute of International Education (IIE)
zaprasza w imieniu King Abdullah University of Science and Technology
(KAUST), na program stypendialny dla
studentów kierunków inżynierskich i technologicznych.
Król Arabii Saudyjskiej, laureat nagrody Lecha Wałęsy, wielkim nakładem
finansowym stworzył na wschodnim brzegu Morza Czerwonego unikalny
międzynarodowy uniwersytet.



No wlasnie - tylko o czym ma to swiadczyc ?

Ze nie maja wystarczajacej ilosci wlasnych studentow ?
Czy ze inwestuja w edukacje i rozwijaja kontakty miedzynarodowe ?

Po ukończeniu studiów w Polsce, student będzie kontynuował naukę
w KAUST na programie magisterskim rozpoczynający się jesienią 2009, 2010 lub
2011 roku.
Stypendium obejmuje:
- opłacenie studiów w Polsce do ukończenia aktualnego programu,
- atrakcyjne stypendium podczas nauki w KAUST (opłata za studia,
zakwaterowanie oraz pokrycie kosztów utrzymania, kosztów podróży, pomocy i
sprzętu dydaktycznego (laptop, podręczniki), kosztów przejazdu do Arabii
Saudyjskiej oraz podróży do domu podczas przerw świątecznych).



Czy po prostu potrzebuja tanich laborantow ? :-)

J.


...
|  Trudno nawet opisac gdzie bylaby dzisiaj nasza fizyka
| gdyby jej postepu nie "zestrzeliwano" w dol przy uzyciu autorytetu
| Einsteina.

Gdzie, w jaskini ?
Jak narazie mamy kilka dowodow potwierdzajacych slusznosc
teori Einsteina.



...
Raczej istnieja odwrotne przeslanki, mianowicie ze bez teorii
Einsteina ktore blokuja postep fizyki, juz obecnie bysmy latali z
predkosciami ponad swietlnymi z pomoca tzw. "telekinetycznych
magnokraftow" (po ich opisy patrz totaliztyczna strona
"propulsion_pl.htm").

Tak nawiasem mowiac, to NIE slyszalem aby istnial chocby jeden naukowo
niepodwazalny "dowod" na fakt ze stwierdzenie Einteina o NIEistnieniu
szybkosci wyzszej od szybkosci swiatla jest prawda. Skoro wiec Wasc
twierdzisz ze takowe dowody istnieja, proponowalbym aby Wasc
przytoczyl nam tutaj kilka z owych "dowodow" - zas my przedyskutujemy
tutaj publicznie ich merit. Wszakze latwo stwierdzac ogolniki (tak jak
Wasc to czynisz i to bez zadnego zazenowania), bardziej jednak trudno
podpierac swoje twierdzenia konkretnymi faktami i danymi (czego Wasc
zdecydowanie unikasz).

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pajak

P.S. Przypominam tutaj czytajacym ten watek, ze pod adresem
http://groups.google.com/group/pl.soc.religia/browse_thread/thread/88...
dyskutowany jest bardzo podobny do niniejszego temat "obnizania
moralnosci naszej planety przez ateistow, oraz powaznych konsekwencji
jakie owo obnizanie moralnosci ludzkiej sciaga obecnie na glowy
wszystkich mieszkancow Ziemi". Zapraszam do rzucenia okiem na ow
watek.



| to nie jest bzdura. my to naprawdę instalowaliśmy taką komendą.

| Ootb ta komenda nie działa, żeby ona zadziałała trzeba:

| 1. Wyguglać deba z mplayerem, mniej więcej tak jak pod macem, tyle że
| pod macem 'mplayer mac' podaje co trzeba za pierwszym strzałem na samym
| topie. Punkt dla maca.
| 2. Gdy już trafisz do francuza, musisz sam wybrać jaki masz dokładnie
| system, pod macem klikasz w jeden link i się ściąga. Punkt dla maca.
| 3. W zależności od upodobań, otwierasz sources.list i wklejasz co
| trzeba, następnie odpalasz terminal i wklepujesz swoją komendę. Albo
| ściągasz deba i instalujesz go z terminala albo jakimś niezwykle
| przyjaznym dla użytkownika managerem debów.
| Ja w tym czasie przeciągam ikonkę, klikam Replace i mam działający
| program z GUI, które wygląda jak część systemu. Punkt dla maca.
| 4. Zabawy ze skinami, fontami polskimi itp. Ja w tym czasie sobie
| oglądam Starwarsy.

ale powiedz mi gdzie kłamałem, że zainstalowałem to
apt-get install.



Całkiem nigdzie, po prostu nie powiedziałeś całej prawdy ;]

Ja uczciwie opisałem pełną procedurę instalacji oprogramowania na maca,

instaluje przeciągając ikonkę z pulpitu do folderu aplikacji.

wyjaśnij mi też jak zrobisz upgrade tego swojego mplayera?
bo wiesz, że jest on ciągle rozwijany?



Tak samo jak instalację.

ps. jak miło, że cała dyskusja zeszła na instalowanie mplayera.



Możemy zatem przejść do instalacji Skype ;]

tak dla przypomnienia. komputer nie wszystkim służy tylk do oglądania
filmów.



Nie wszystkim też religia nakazuje posiadanie oprogramowania w
najnowszych wersjach ;]

ghrom


| na serwerze tych wypowiedzi, które się pojawiły przy kolejnych...

Pojawiło się w sumie coś koło 10 wypowiedzi z datami wcześniejszymi nawet o
3 dni. I to w wątku, które śledziłem, więc nie mogłem ich przeoczyć.



A wiesz, że lepsze czytniki pracujące offline nadają datę artykułowi
w momencie zakończenia pisania go a nie wtedy, gdy go wyślemy?
Np. Outlook Express. Dzięki temu wiesz kiedy był *pisany* artykuł...
Wystarczy, że ktoś sobie limituje dostęp do netu i łączy się online
raz na trzy dni aby zaobserwować taką sytuację.
Albo inny przykład. Ktoś trzy dni temu użył kulejącego serwera news,
który przed wypchaniem jego wypowiedzi w świat się położył i kwiczał
a jego niedołężny Admin od siedmiu boleści i ósmego smutku dopiero po
trzech dniach naprawił skrzynkę i serwer wypchnął w świat stare posty...
To już masz drugie logiczne wytłumaczenie obserwacji zupełnie nie
związane z niedomaganiem tego świetnego czytnika którego używasz... :-)

| Albo nie wytrzymałeś do końca ściagania, albo ustawiłeś za małą
| liczbę artykułów do ściągnięcia jednorazowego... Powodów może być wiele.

Może to drugie, mam ustawione 300. IMHO powinno wystarczyć ale zwiększę do
600.



Na pewno 300 nie wystraczy na takich "trashowych" grupach jak "Wielka Trójca"
internetowego rynsztoka: pl.soc.religia, pl.soc.seks i pl.soc.polityka.

że ściąga wszystkie jakie pojawiły się od czasu ostatniej bytności na niej.
Wyszło na to, że nie całkiem. Trochę dziwne.



No cóż... nie znasz jeszcze narzędzia jakiego używasz.
Przecież właśnie ta opcja o które mówisz służy do ograniczenia
maksymalnej liczby postów do np. 300 ostatnich... To ma sens
dla grup z ogłoszeniami gdy np. nie obchodzą Cię ogłoszenia
sprzed dwu miesięcy, dawno nieaktualne... :-)

Średniowiecze trwało w Europie od IV/V w n.e. do XV w , a w Polsce od X do XV wieku. W społeczeństwie średniowiecznym panowała hierarchia. Szczytowe miejsce zajmowały dwa stany, rycerstwo i duchowieństwo; miesz-czanie i chłopi tworzyli stany niższe. Stąd krzyż i miecz stały się symbolami średniowiecznej epiki. W oparciu o poznaną literaturę, można mówić o dwóch ideałach - wzorcach do naśladowania. Pierwszy to ideał rycerza - wzorem takim jest np. Roland z francuskiej " Pieśni o Rolandzie ". Drugi to ideał świętego (ascety ). Przykładem takiego wzoru osobowego może być św. Aleksy z " Legendy o św. Aleksym " . Zacznijmy od Rolanda.

Roland był idealnym rycerzem, skupiającym w sobie cechy najbardziej cenione w epoce średniowiecza: Szlachetność, męstwo, nadludzką siłę, wier-ność Bogu, królowi i ojczyźnie. Roland troszczy się o sławę rycerską . Decy-zja nie wezwania pomocy, może być motywowana poczuciem rycerskiego honoru. Wygórowana ambicja o swej wyższości i nadmierna duma nie po-zwalają mu rozsądnie myśleć. Na widok umierających towarzyszy, dokonuje się jego wewnętrzna przemiana. Zaczyna w pełni rozumieć czym jest wier-ność, odpowiedzialność za innych. Gdy decyduje się na wezwanie pomocy, jest już za późno. Symbol miecza pochodzi z słynnej " Pieśni o Rolandzie ". Miecz jako symbol rycerstwa, czyli najwyższego stanu w hierarchii staje się również symbolem średniowiecza.

Przyjrzę się teraz św. Aleksemu. Aleksy jest idealnym świętym, religijnym ideałem epoki średniowiecza. Aleksy pochodził ze znakomitego książęcego rodu rzymskiego. Odrzucił bogactwo, luksusowe życie i doczesne pragnienia.

Pozostawił żonę, składając śluby czystości. Wszystko o miał oddał ubogim. Został żebrakiem. Stał się ascetą, doskonalącym ducha poprzez umartwianie ciała. Konsekwentnie zmierzał do osiągnięcia zbawienia i życia wiecznego, pokonując pokusy i słabości ciała. Był całkowicie oddany Bogu i religii. Jego życiu towarzyszyły cuda. " Zapach " jego ciała uzdrawiał chorych. Nagrodą za męczeński żywot Aleksego było natychmiastowe zbawienie. Symbolem religii jest krzyż, a Aleksy jako osoba duchowna musiał w niego wierzyć.

Z " Legendy." pochodzi krzyż, drugi symbol średniowiecza. Pierwszym jest miecz z " Pieśni o Rolandzie ".

To jest ze ściąga.pl
tylko żeby zdobyć papierek dla księdza musisz spotkać się oko w oko z panią z okienka w USC

no to teraz podsumowując - jeszcze raz i dobitnie.

w większości parafii księdzu potrzebny jest tylko AKT CHRZTU [na którym powinna być również zaznaczona pierwsza komunia i bierzmowanie, o ile działo się to w tej samej parafii; jeśli nie, to pozostałe papierki trzeba przynieść toże, z tych innych parafii].
natomiast, żeby zdobyć zaświadczenie o braku przeciwwskazań prawnych do zawarcia związku małżeńskiego [które to zaświadczenie muszą złożyć u księdza pary planujące ślub konkordatowy], potrzebny jest AKT URODZENIA, z którym to biegniemy do Pani z okienka USC.
oba akty ważne są trzy miesiące. i oczywiście każde z Narzeczonych składa swoje.

do często [ale nie wszystkie zawsze!] występujących również papierków potrzebnych dla księdza należą również:
- świadectwo ostatniej katechizacji [inaczej mówiąc ostatnie świadectwo ze szkoły na którym mamy ocenę z religii ] obojga Narzeczonych
- podanie o zapowiedzi do obu parafii [tak tak, niektórzy biurokraci życzą sobie pisemne podanie o wygłoszenie zapowiedzi]
- zaświadczenie o wygłoszeniu zapowiedzi w parafiach obojga Narzeczonych przez trzy kolejne niedziele i o braku osób, które zgłosiły się z wiadomościami, które uniemożliwiają ślub [po to właśnie się wygłasza zapowiedzi, żeby się ewentualna żona zgłosiła ]
- zaświadczenie o spowiedzi [lub kilku kolejnych spowiedziach] przedślubnej
- zaświadczenie o odbyciu nauk przedmałżeńskich [w zależności od regionu od 4 spotkań do 11, czasem tylko papierek ze szkoły o odbyciu przygotowania, czasem zaświadczenie o weekendowych] od obojga Narzeczonych
- zaświadczenie o odbyciu trzech [lub więcej, w zależności od parafii] spotkań w poradni rodzinnej
- zaświadczenie o uczestniczeniu w katechezie przedślubnej

jak już nazbieramy całą teczkę to lecimy do księdza i podpisujemy najważniejszy papierek - PROTOKÓŁ KANONICZNY.
w zależności od parafii [i przede wszystkim od księdza] odbywa się to albo podczas spotkania we troje, albo ksiądz rozmawia z każdym z Narzeczonych osobno. dlatego radze porozmawiać o pytaniach, które zawarte są w tym protokole zanim pójdziecie. [postaram się przekonać admina, by na stronie głównej, wśród porad, znalazł się wzór takiego protokołu].

tyle.
ale przecież i tak to wszystko wiecie, dziewczynki drogie.
a jak nie, to macie ściągę.

buziaki i miłego załatwiania!

rozumiem, ze "inna religia" i "sekciarstwo" to sa dla ciebie pojecia rownoznaczne? Dla mnie zrownywanie tych pojec to wlasnie nic innego niz sekciarstwo.

Nie. Dla Buddyzm jest inną religią. Zen jest sektą, i to jak na warunki buddyjskie dość radykalną.

Tak czysto praktycznie - rzeczywiscie jest pewne prawdopodobienstwo, ze jak ktos sie zainteresuje samą medytacja (ktora jest czynnoscia bardzo prosta i nie wiaze sie z zadnymi przekonaniami odnosnie czegokolwiek) to moze i zechce wiedziec kto ja i kiedy wymyslil. A jak zechce wiedziec kto ja i kiedy wymyslil, to moze zechce przeczytac, co ten ktos napisal. A jak zechce to przeczytac, to jeszcze mu sie o zgrozo spodoba i moze zechce nawet isc na jakis wyklad i pozna ludzi ktorzy medytuja i cos wiedza o tym.

Medytacja występuje nie tylkow Zen. Np. w Kościele Katolickim jest też praktykowana, ale coraz rzadziej. Niestety w Polsce KR stał się fabryką do robienia pieniędzy.

Calkiem to jest w sumie mozliwe, jesli to bedzie ktos myslacy, ze mu sie cos takiego przydarzy. Ale niespecjalnie bym sie tym przejmowal.

Gorzej jak trafi na kogoś bardzo młodego, który nie wie w co się pakuje.

Co do medytacji w sekcjach karate w Polsce, jest ona oczywiscie absolutna fikcja, poniewaz 99% trenerow karate w zyciu nie praktykowalo niczego takiego jako odrebnej rzeczy, nie czytali nic na ten temat i w ogole nie wiedza o co chodzi. Jesli to element rytualu przed i po treningu, nad ktorym w zyciu im do glowy nie przyszlo, zeby sie choc przez chwile zastanawiac. Ktos im powiedzial, ze trzeba przed treningiem powiedziec mokuso i zamknac oczy no wiec mowia mokuso i zamykaja oczy. To wszystko.

Masz rację. Mnie jednak chodziło o sytuacje, gdy ktoś zaczyna chodzić na spotkania grup Zen, lub ściąga guru Zen na treningi.
Cytat: Zen jest sektą, i to jak na warunki buddyjskie dość radykalną.

to jest troche inaczej. W ogole od poczatku, bo tu sie widze pewne nieporozumienie wkradlo:

slowo "sekta" od kilku lat ma w Polsce dosyc specyficzne znaczenie, a jest tak za sprawa pewnych instytucji koscielnych, ktore za pomoca mediow takie znaczenie temu slowu nadaly. Kilkanascie lat temu slowo "sekta" moglo byc uzyte na okreslenie kazdej doslownie religijnej grupy, bo nie mialo zadnego negatywnego zabarwienia. Sekta znaczylo tyle mniej wiecej co "odmiana jakiejs religii" albo "grupa praktykujaca w okreslony sposob".

Stad jeszcze w polskich ksiazkach o buddyzmie zen wydanych w latach 90 tych przez buddystow zen mozna spotkac zdania o "sekcie zen", "sekcie czerwonych czapek" czy "sekcie nembutsu" - po prostu wyraz sekta co innego wtedy znaczyl. Natomiast jesli chcesz uzywac slowa sekta w takim znaczeniu, jakie medialnie nadal mu kosciol tworzac osrodki "do walki z sektami", wydajac ksiazki o "manipulacjach w sektach" itd. to w takim sensie zen sekta z pewnoscia nie jest

Jeszcze co do tematu "zen a buddyzm" - buddyzm ma 2500 lat historii, rozpowszechniony byl w calej Azji i powstaly setki odmian, szkol i kierunkow zwiazanych z osobami zalozycieli, lokalnymi przedbuddyjskimi tradycjami religijnymi itd. Samego zen jest ponad setka roznych szkol. Tylko w Polsce o ile wiem dziala w tej chwili 5. Z tym, ze ciezko powiedziec ktora jest radykalna, bo wszystkie te szkoly po rowno sie roznia od wszystkich pozostalych.

Cytat: Gorzej jak trafi na kogoś bardzo młodego, który nie wie w co się pakuje.

no wiec wlasnie interesujac sie zenem w nic strasznego sie nie wpakuje. Nikt mu nie zabierze pieniedzy, nie namowi do przestepstwa, nie wykorzysta seksualnie, nie zamknie w pomieszczeniu bez prawa wyjscia, nie zmusi do zlozenia publicznej samokrytyki, nie bedzie ponizal, nie skloni do podpisania finansowego dlugoletniego zobowiazania, nie kaze porzucic rodziny, nie podda hipnozie itd. Takie rzeczy nie dzieja sie w osrodkach zen.

Przeciwnie - jest to bardzo fajna grupa ludzka. Powiedzialbym nawet, ze dosyc elitarna ale w pozytywnym sensie tego slowa. I przypuszczam, ze jak mlody czlowiek sie w takiej grupie pojawi i zawrze tam znajomosci, to dobrze na tym wyjdzie nawet jak go juz sam zen dawno przestanie interesowac.

Cytat: ściąga guru Zen na treningi.

nie istnieje ktos taki jak "guru zen". Faktycznie istnieja nauczyciele zen, ale pod okreslenie "guru" (ktore tez nawiasem mowiac zmienilo w ostatnich latach znaczenie za sprawa tej samej kampanii medialnej) oni nijak nie podpadaja.

ptaq nakrecaczu zone
Misiunka lubi:
*jezyk polski (bo mogla do woli wypowiadac sie na rozne tematy, ratowac kolezanki z opresji, pytac o rzeczy trudne, dyskutowac vel wyklocac sie o wlasne zdanie, a przede wszystkim chwalic sie, ze jako jedyna przeczytala wszystkie lektury w kanonie tych podstawowych i obowiazkowych ; ]]]]] )
* historie (przede wszystkim starozytnosc i druga wojne swiatowa - tutaj pJona dla freda ;^ - mielismy superwymagajacego nauzyciela, Bambusa, czasami odpytywal przy tablicy pod odpowiednim katem przez 50minut, ale wspaniale opowiadal i wtracal rozne dziwne rzeczy - dzieki niemu wiem, kto byl homoseksualista, kto erotomanem i takie rozne inne : D )
* niemiecki - no po prostu wielbiam - jeszcze jak mielismy dwie godziny pod rzad - aaaah powracaja wspomnienia ...
* WueF - jak nie trzeba bylo biegac, skakac w dal i w zwyz, rzucac pilka lekarska i wykonywac miliony niepotrzebnych rzeczy - bylo ok [te potrzebne - siatka przede wszystkim, koszykowka, pilka reczna, okazjonalnie pilka nozna ; )]
* religia

Misiunka mogla siedziec bez trwogi [i zmazy: D] na:
*informatyce [zabraklo dla mnie kompa, wiec siedzialam z mozgiem komputerowym przy jednym kompie... no i sami wiecie : D bdb jest, a ja w tym czasie moglam powtorzyc sobie niemiecki ; )]
* angielskim - nie powiem, ze nie lubie, nie powiem ze lubie - ja sie po prostu nie potrafie polapac w gramatyce - nie wiem czemu ; a poza tym - te 45 min dalo sie przezyc, bo mielismy mlodego nauczyciela, z ktorym odchodzily rozne ciekawe akcje [jak np katreczka ze jestesmy w salonie peugota]
*wosie
*woku [ chociaz nie potrafie rysowac, mam bdb - od czego ma sie uzdolniona siostre : D]
*geografii - taaak, przedostatnia lawka od okna + dobre sciagi robia cuda.... : P

Misiunka miala wszystkie objawy zlego samopoczucia, nerwicy zoladkowej i czego jeszcze chcecie slyszac dzwonek na:
*matematyke
*fizyke
*chemie
*biologie [mam to 4 ale okupione takim stresem 2 razy w tygodniu, ze chce o tym zapomniec ; a genetyke bede umiala do konca zycia...]

uuuf jak mi przykro ze mam to za soba i teraz niektore sytuacje mrozace krew w zylach po prostu smiesza : P

;^
ja lubię religie - zawsze można pośmiać się , odrobić zadanka, ściągi przygotować, wf też całkiem spoko , natomiast fizyka to dno...
Ja tam dobrze wspominam lekcje religii i przeważnie lubiłem na nie chodzić.

Na początku podstawówki kojarzyły mi sie z miłą siostrą zakonną która na lekcjach opowiadała ciekawe czasami wręcz fascynujące historie, grała na gitarze i śpiewaliśmy ładne piosenki. Latem jeździliśmy na kolonie organizowane przez wspólnotę duchową tam oczywiście wycieczki zabawy ciekawe opowiadania np przypowieści biblijne i oczywiście śpiewanie wesołych piosenek

Kilka lat później uczyła nas katechetka - osoba niepotrafiąca wyrobić sobie autorytetu i posłuchu wśród nadmiernie pobudzonej dzieciarni.
Wartości katolickie próbowała nam perswadować niczym nauki ścisłe wbijając nam na siłę do głów abstrakcyjne formułki religijne. Brak zainteresowania nudną i sztywną katechetką zaczął przenosić się na brak zainteresowania wartościami które sobą reprezentowała

Z owymi doświadczeniami trafiłem na liceum pod Boże skrzydła katechety który tak skutecznie odcinał swoje życie i emocje prywatne od wygłaszanych nauk że przestało go interesować co przed te 45 minut faktycznie sie działo w sali - on wyklepał swoje formułki z entuzjazmem urzędnika skarbówki a my robiliśmy swoje . Mimo wszystko nadal uczestniczyłem w lekcjach religii w końcu gdzieś i kiedyś trzeba było przepisać zadania domowe , napisać ściągę na inny przedmiot no i porozmawiać z kolegami.

Równolegle do ostatniego mojego etapu "przygód z religią" zacząłem zdobywać wiedzę która z czasem podważała wklepywane na siłę formułki. Młodzieńczy bunt wziął górę, a oczy które otworzyłem ukazały mi świat w którym nikt nie ma monopolu na Jedną Słuszną Prawdę.

Wspominając słowa ks profesora Józefa Tischnera " Są trzy prawdy: święta prawda, tysz prawda i gówno prawda"

Amen
uważasz, że to głupota? ja uważam, że dzięki wierze człowiek staje się kimś. ma jakieś ograniczenia, jakieś cele, dzięki którym staje się wartościowym człowiekiem.



Tak, dla mnie to głupota ograniczać się przez religię, unikać przyjemności, wychwalać pod niebiosa cierpienie i jeszcze płacić za to kasę księżom Dzięki wierze człowiek staje się ograniczoną marionetką w rękach kleru, który wyznacza takim ludziom cele, różne zakazy i nakazy. Wierząc w te wszystkie cuda idzie się na łatwiznę, bo człowiek taki nie musi myśleć i zastanawiać się nad tym, skąd się wziął, dlaczego, po co i jak To jest wartość? Od kiedy bezmyślna wiara w niemożliwe rzeczy (np. Maryja zapłodniona przez ducha św. Przyszedł do niej duch, chwilę pogawędzili i Maryja nagle zaszła w ciąże od samej rozmowy z tą zjawą, bez seksu z Józkiem, bo przecież jest wieczną dziewicą, jak naucza kościół. Naprawdę wierzysz w takie bajki? ) jest jakąś wartością? Myślałem, że zdobywanie wiedzy, samodzielne myślenie i nauka to jakieś wartości, intelektualne. Ale bezmyślność?

widzisz, ta liczba 2000 lat;> nie robi na Tobie żadnego wrażenia? wiem, że Cię nie przekonam, ale skoro już tyle lat ludzie w to wierzą, to chyba coś w tym musi być ;)



Robi i to ogromne. Jestem wręcz przerażony ludzką naiwnością, głupotą i pójściem na łatwiznę. Uważamy siebie za inteligentnych a jednak tylu nadal wierzy w zmyślone historyjki sprzed kilku tysięcy lat. I rzeczywiście, jest w tym coś - strach przed niewiadomym. Religie dają odpowiedzi na te niewiadome, to właśnie w tym wszystkim jest. Gotowiec na trudne pytania, istna życiowa ściąga z której większość ludzików korzysta. Niektórzy nawet wymagają, by wszyscy ludzie szli na łatwiznę i zamiast myśleć wierzyli w bajki. To robi ogromne wrażenie, przynajmniej na mnie, bo trochę się interesuję psychologią i ludzkimi zachowaniami, szczególnie tak dziwnymi jak to, o czym teraz piszę
Ja to mówiłam z koleżanką na zakończenie roku. Takie echo szkoły ^^ Nie wszystko pamiętam i nie po kolei, ale uzupełnię, jak kartkę znajdę

Dzień wypłaty dla nauczycieli- ,,Wielkie dni małej floty’’
Rozpoczęcie roku szkolnego- ,,Imperium kontratakuje’’
Zakończenie roku szkolnego ,,Dzień niepodległości’’
Klasówka - ,,Mroczne widmo’’
Wagary - ,,Ucieczka z Alcatraz’’
Zebranie rodziców - ,,Trzęsienie ziemi’’
Wystawianie ocen - ,,Czas apokalipsy’’
Nasze świadectwa - ,,Ludzie ludziom zgotowali ten los’’
Ściąga - ,,Szansa na sukces’’
Nasze wycieczki - ,,Słoneczny patrol’’ albo "Pociągi pod specjalnym nadzorem"
Gabinet dyrektora - ,,Ci, którzy tu wchodzicie, porzućcie wszelką nadzieję’’
Nauczyciele dyżurujący na przerwach - nieustraszeni pogromcy wampirów
Biblioteka - ,,Tylko dla orłów’’
Samorząd szkolny - ,,Wszyscy ludzie prezydenta’’
Nasze zachowanie na lekcji religii - ,,Ostatnie kuszenie Chrystusa’’
Wszyscy podwładni pani dyrektor - ,,W tajnej służbie jej królewskiej mości’’
Testy kompetencji - ,, Sąd ostateczny’’
Lekcje fizyki - ,,Głowa na tranzystorach’’
Lekcje geografii - ,,Świat to z mało’’
Lekcje muzyki - ,,Śpiewać każdy może’’
Lekcje chemii - ,,Laboratorium Dextera’’
Wf dziewczyn z nauczycielką - "Moulin Rouge"
Wf chłopców z nauczycielką - "GI Jane"
Wf dziewczyn z nauczycielem - "Seksmisja"
Wf chłopców z nauczycielką - "Robin Hood - Faceci w rajtuzach"
Klasy I - "Przygody Kota Filemona"
Klasy II - "Za minutę pierwsza miłość"
Klasy III - cośtam (zapomniałam) albo "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale boicie się zapytać"
No u nas właśnie tak jest robimy sobie w szkole na jakiejs lekcji sciagi np. na religii i jest gites :)
Er- Zet tak jestem kujonek.

Nie prosiłem o naciąganie ocen. Z takiej sztuki mam 4, bo w ogle nie umiem rysowac i tyle.

Matma - uemie i tyle. Nie uczę sie tylko prace domowa odrabiam i jak tlumaczy to uwaam, na pamiec terminow przynajmniej u mnie w szkole uczyć sie nie trzeba
POlski - tak samo jak matma,odrabiam prace domowa, a wypracowania jakos leca. Czasem cos przeczytam jak o Mickiewiczu klasówka. Ale głównie to na przerwach, bo mało do zapamiętania. Czasem ściąga.
Sztuka - 4 no talnet
Historia - tu czasem trzea sie pouczyc, ale bez przesady, gdzie jest duzo dat to sie ucze na 3,4 a jak latwe to przed lekcja na 5 zdaze, u nas taka pani ze mona cos samemu dodac a czegos nie napiszesz i ci zaliczy.
chemia celujacy, bo na kolko chodze i pamietam wsystko z tego.
wf - to 5 u nas akurat wystarczy an niego chodzic
technika - 5 kazdy ma z techniki praktycznie 5, bo co to jest z wikipedi u nas skopiowac informacje
angielski - chodze na dodatkowe zajecia, wiec 5-6 no problem
Religia - 6 za ministranta i cacy
Fizyka - tu to nawet sie nie ucze, bo jak zadania liczeniowe to z lekcji pamietam a w teorii strzelam. Dzieki pracom dodatkowym ( lekkie naciaganie) wyszla mi 5, a ze calej klasie potem nacaigala oceny to postawila mi 6. Sam jakos o taka ocene nie prosilem.
Niemiec - tu tylko raz sie w ciagu roku uczylem jakies odmiany, a tak to przed lekcja zapamietuje słówka. 4/5 mi wychodzilo ale ze potem dwie 5 dostalem, to juz w maju mialem pewna 5.
wos - głównie pace w grupach, 5 co tu trudnego ?
geografia - jak wczesniej wspomianlem to do niej glownie sie uczylem.
bilogia - w drugim pol roczu dwie 5 i 5 na koniec. do ostatniej kartkowi jako tako sie ucylem, a do pierwszej kolega mi opowiedzial jakie pytania i wszystkie takie same

kujoństwo ?

srednio samej nauki 10 minut dziennie moze mniej, a sa u mnie tacy co srednio 2h dziennie sie ucza -.-
Delight - Mam Dość

Mam już dość słów pogardy
Zawiści, co prawdę przesłania
Podłogi lepkiej, sufitów szklanych
Złowrogich znaków zapytania
Być może nie ma już nic więcej
Poza tym, co teraz i tu
Lecz to nie powód, by oddawać się
Niemocy, co ściąga myśli w dół

Wiem, to ja wyznaczam granice swe
I tylko ja mogę pokonać je

Mam już dość słów pogardy
Zawiści, co prawdę przesłania
Podłogi lepkiej, sufitów szklanych
Złowrogich znaków zapytania
Być może nie ma już nic więcej
Poza tym, co teraz i tu
Lecz to nie powód, by oddawać się
Niemocy, co ściąga myśli w dół

Obudź się
Przecież świat ma tyle barw
Swoją czerń zamień
W jeden szczery uśmiech

Obudź się
Przecież świat ma tyle barw
Swoją czerń zamień
W jeden szczery uśmiech

Delight - Zmowa Milczenia

Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal
Prawo, religia - naiwne wyobrażenia
A po godzinach, w prywatnych gabinetach
Podziemny świat - zmowa milczenia

Nic nie uchroni mnie przed całym świata złem
I tak dosięgnie mnie, to jedno wiesz na pewno
Pokusa ciszy, by świadomie łudzić się
Nic tak nie rani, jak twoja obojętność

Mówisz - od dawna światem rządzi ten sam schemat
Racje jednostki zupełnie bez znaczenia
Milczysz - skoro decyduje głos większości
Mój sprzeciw jest dla ciebie manifestem bezsilności

Chcę krzyczeć gdy, mówisz, że to bez znaczenia
Przez takich jak ty, nic się tu nie zmienia
Więc nie mów mi, że to wszystko bez znaczenia
Przez takich jak ty!!!

Nic nie uchroni mnie przed całym świata złem
I tak dosięgnie mnie, to jedno wiesz na pewno
Pokusa ciszy, by świadomie łudzić się
Nic tak nie rani, jak twoja obojętność

Nic nie uchroni mnie przed całym świata złem
I tak dosięgnie mnie, to jedno wiesz na pewno
Pokusa ciszy, by świadomie łudzić się
Nic tak nie rani, jak twoja obojętność
Dzień zaczął się średnio. Jak zwykle sucha kanapka ze starego chleba z jakimś serkiem, bo nic innego w lodówce nie ma. Kontenta, że w ogóle coś zdatnego do spożycia udało mi się sklecić siadam ja oparta o kaloryfer (bo zimno) i powoli pochłaniam zacną kanapeczkę. I awantura, bo pies się obudził, jakby to była moja wina. No pewnie po części była, bo jakbym nie zeszła do kuchni, to by spał dalej, ale jednak chyba wrzeszczenie na mnie z tego powodu lekko mija się z celem, nieprawdaż? Następnie uciekł mi autobus i musiałam jechać stary klekotem, w którym nawet ogrzewania nie było, a ja już ledwie dłonie swe w rękawiczkach czułam. Starając się jednak nie tracić ducha wyciągnęłam z kieszeni swą sekretną karteczkę ze ściągą z angola i uczyć się zaczęłam, bo na pierwszej lekcji miałam być pytana. W każdej innej okoliczności obserwowałabym wspaniałe, lśniące blachy wystające z mgły, ale teraz nie mogłam. No i pytana nie byłam, bo babka stwierdziła, że jednak weźmie kogoś innego. No masz Ci los i na za tydzień będę miała o całe sześćdziesiąt słówek więcej, ach. A na chemii co to była zastępstwem religii tak mnie głowa rozbolała, że miałam srebrne plamki przed oczami i lekko problematyczne stało się rozpoznawanie otaczających mnie osób. Głowa boli mnie do teraz, ale wzrok mi wrócił, o czym świadczy ma obecność tutaj zresztą.

I humor mam znacznie lepsiejszy, i najsmaczniejszy Earl Grey paruje mi z kubka ukochanego. Bo Earl Grey jest w ogóle the best, ale wśród nich też są te bardziej mniam i mniej mniam i ta jest bardzo, bardzo mniam! I się cieszę i w ogóle i nie będę na siebie zła, kiedy z powodu bólu głowy nie nauczę się chemii na jutrzejszy sprawdzian. Bo będę miała wymówkę sama przed sobą ;). Ano i jutro już na pewno Tyczka będzie w szkole i będzie wesoło i nawet Sam-Tłuszcz-Mam-Na-Włosach nie zdoła mi popsuć pewnie humoru i ach, i och, nie cierpię się smucić i już mi lepiej z samą sobą, a nie z oczami a'la kotek ze Shreka. Nie wspominając już o tym, że równie mocno nie cierpię kotów ;D
Ja się pochwalę i pewnie mnie za kujona uznacie, ale przecież wtedy bym nie pisał na forum, nie grał w PESa, FMa i CSa :p

j.polski - 5 (wszystkie prace pisemne na piątki, czasami 4+, klasówki rutyna 5, lektury 4+, bo zawsze coś głupiego sieknę)

j.angielski - 5 (uczę się drugi rok zaledwie, a nauczycielkę mam słabą, bardzo słabą)

historia - 5 (powinna być 6, ale zawaliłem ostatni sprawdzian pisząc go na 4+)

WOS - 5 (super przedmiot, całą lekcję się gada, piątki za aktywność, piątki za przeczytanie aktualnych wydarzeń, a na sprawdzianie jedzie się ze ściąg na kartkach A4)

Matematyka - 4 - nie do wszystkiego ma się umiejętności, ale jak będę odrabiał PD, to może o 5 powalczę, bo mnie matematyczka-wychowawczyni lubi)

Geografia - 6 (podobnie jak Gruby)

Biologia - 5 (niby przedmiot, do którego trzeba się uczyć, a kartkówka na co drugiej lekcji, ale pytania od innych klas znałem i na przerwie się nauczyłem)

Chemia - 5 (w tym roku właśnie odkryłem swoje umiejętności chemiczne i tłumaczę to pięknym dziewczynom, a nagrody są fajne :p)

Fizyka - 4 (miałbym 3 jak Gruby, ale nie wiem jakim cudem napisałem kartkówkę na 5 i mi podciągnął facet)

Religia - 4 (I to tylko dlatego, że nie chodzę do kościoła )

WF - 6 (Pierwszy semestr zwolnienie, a w drugim chodziłem tylko na to co chciałem, bo gimnastyki i 60m nie lubię, znaczy tam stanie na głowie i rękach i skok przez kozła ok, tak samo długie dystanse, ale reszta odpada. Klub i zawody, 6 jest)

Informatyka - 6 (HTML i wszystko jasne)

Technika - 5 (nic prostszego)

Muzyka i Plastyka - 5 (gdyby nie pytania na sprawdziany ze sztuki, głupie jak ta baba co uczy Informatyki, Muzyki, Plastyki i ma wychowawstwo w jednej klasie, to by było ciężko)

j.niemiecki - 4 ( głupia baba, miałem na semestr 4 (kontrowersyjne), w drugim 5 ze sprawdzianów itd, prace dodatkowe (internet), ale 5 mieć nie mogę )

Zachowanie: Bardzo Dobre

Średnia: 4,94
że nauki ST mają niewiele wspólnego z naukami Jezusa.

Czy ty w ogóle masz pojęcie na czy polegały nauki Jezusa??? chyba nie. C odrugie słowo Jezusa wynika z Judaizmu (nawiasem mówiąc Jezus raczej reformował Judaizm niż tworzył nową religię)

Argumentem usprawiedliwiającym

A kto o tym mówi? Ja mówię, że ahistorycznie i antylogiczne przykładasz normy moralne i oceny z XXIw do wiekiu IV p.n.e.

tylko antyjudaistą - tak samo zresztą, jak jestem antykatolikiem i antyszyitą.

Ah. Super. Ulżyło mi.

Jak po tym widać, nie tylko o to.

Nie wiem co widzisz? Słonia? Teks można przeczytać - przetłumaczony na Polski i logiczny.

A chrześcijaństwo - w tym katolicyzm - to niby nie wywodzi się z judaizmu? I z tych zasad?

Wywodzi się. To teraz porównaj swój pierwszy cytat z tym.

Raczej za Arystotelesem

Raczej za Augustynem , bo to parafraza jego słów. Natomiast oczywiście to kwestia ściągi z Arystotelesa.

Jednak to Żyd codziennie dziękował Bogu, że nie stworzył go kobietą, niewolnikiem lub gojem.

i?

Księga Wyjścia, z której pochodzi ów cytat, jest zaliczana do Tory - świętej ksiegi judaizmu, jeśli się nie mylę.

i? Czyli biczowanie w świątyni w Jerozolimie było wykładnią w chrześcijaństwie handlu w święta? Nie żartuj.

pewne twierdzenia pewnych religii są z natury złe.

A co jest naturalne oceniam Ja, Przecież Ja wiem co jest norma i margines.
Ambio przypadkiem nie wydaje Ci się, że jesteś Bogiem?

znowu ahistroryczne myślenie ale Dawkins. To nie wojownicza religia Thora czy Odyna pcheła wikingów do rabunków i najazdów ale to wojownicza kultura stworzyła wojowniczych bogów. To nie religie są wiec złe a ludzie. Religie są wyłącznie odbiciem ludzkiej mentalności i częścią ludzkiej kultury. jakie czasy, jakie warunki i jakie potrzeby taka religia. A nie odwrotnie.
... ale dlatego, że w ogóle nie ma takiej zdolności. Niby dlaczego na nas miałaby się kończyć hierarchia bytów?



Są takie rozważania na temat ilości wymiarów chociażby. W codziennym życiu, 3 wymiary są dla nas wystarczające, wystarczająca jest obserwacja świata na poziomie makroskopowym. Poziom kwantowy dla większości umysłów jest niedostępny. Większa ilość wymiarów pewnie też. Ale czy to przemawia na korzyść konieczności istnienia dalszej hierarchii bytów. Inaczej, zakładając nawet istnienie takich bytów, powiedzmy funkcjonujących w innych wymiarach, to niby dlaczego miałaby istnieć postać "Stworzyciela"? Bo idąc analogią ewolucyjną, przyjmując (choć to nieuprawnione kompletnie założenie), że człowiek chwieje się na czubku drabiny, Stworzyciel, ten byt wyższy powinien dopiero powstać, wyewoluować z człowieka dopiero. Skąd ma sie brać w przód, by działać w tył?
Analogia z ewolucją jest w ogóle bez sensu. Bazuje na ludzkiej potrzebie porządkowania, układania i układania piramidek. Jeśli spojrzymy darwinowsko z podbudową bardziej współczesną, bez lamrkistowskiej potrzeby dążenia do doskonalenia, ewolucja nie działa by tworzyć bardziej inteligentne, bardziej rozwinięte, z większym mózgiem. Jeśli zmieni się presja selekcyjna i większą szansę przetrwania będą miały osobniki głupawe, tępe, prostsze, to takie się pojawią. I drabina komplikacji się załamie. Z niecierpliwością czekałabym na ludzkość za kilka stuleci, patrząc kto pozostawia obecnie najwięcej potomstwa, może być ciekawie.
A co do Dawkinsa, nie traktowałabym go w żadnej dziedzinie jako autorytetu. Choć Boga urojonego chyba przeczytam, tylko poczekam aż przejdzie szał bestselera.

IMHO potrzeba wiary w Boga wyrasta właśnie z tej potrzeby hierarchizowania, dlatego pojawiali sie kiedyś przywódcy, powstała szlachta i monarchia, Bog jest właśnie takim kimś tam wyżej, mądrzejszym, potężniejszym, kto wydając przekazywane przez kapłanów nakazy i rozkazy ściąga konieczność samodzielnych decyzji. Jeśli dzieje się źle, rzeczy niezależne od nas, jak choroba czy śmierć choćby, daje nadzieję, że zrobi coś korzystnego. Nie możemy nic zrobić, pomodlimy się, zrzucimy odpowiedzialność na Boga, który tak chciał. Co do chrześcijaństwa, pisałam, że śmierć Jezusa dla mnie kompletnie odbiera wiarygodność jemu jako Bogu. Religia "miłuj bliźniego swego" podoba mi się bardzo, ale cała otoczka, przypowieści biblijne rozmaite, zdecydowanie nie.
Pamiętam,że jako dziewczynka lubiłam chodzić na religie do kościoła, mieliśmy fajną młodą katechetkę. Kiedy rozpoczęła się religia w szkole to już była czysta farsa. W liceum to był czas by przygotować ściągi na sprawdzian.
elmo :

taki lekki chaosik mi tu w czytaniu wprowadzasz, ja tradycyjnie czepiam się
inwersji, jest w utworze naddatek, który nie co przeszkadza, nadbudowywanie
obrazu powoduje iż w rzeczywistości widzę mniej, wbrew zamiarom autora



ten lekki chaosik wynikł z swojego uzasadnienia taka jest specyfika
tańca salonowego nie koniecznie z dynastii meiji. butoh wbrew nazwie
nie opiera się na prostym znaczeniu harmonii, tylko na wyrazie zgoła
niesalonowym na pierwszy rzut oka jest chaotyczny i konwulsyjny
z wnętrza dźwięku poszczególnych stanów emocjonalnych. nie tkwi
w tradycji jakby nazwa wskazywała raczej jest bliski dokonaniom
Antonina Artauda i Jerzego Grotowskiego. nadbudowanie jest zazwyczaj
Arturze co trafnie zauważyłeś czymś zamazującym, ale popacz
z drugiej strony pomijając fakt ten że rzecz moja to nie haiku
które to operuję maksymalną skrótowością u zasady samej.

ale powierzchownego tylko. ułożyłem tak słowo, by sprawiało
ono wrażenie cząstki ciała z wnętrza będąc dobywanej
oczywiście chodzi o zabieg bezbolesny rzekłbym ruch mięśni np. języka
który dokonuję się w akcie samoobserwacji choćby poprzez metodę
logopedyczną pod językiem kamyk i lustro ;) odczuć nie jest tym samym
co zobaczyć

gdzie są dobre obrazy? tu:
deszcz turkoce paschalny
ściąga przylepioną dłoń
szyba łamie promień
w kropli
wiersz o przaśnej tęczy
to powyżej cudko!



(...)
a to co niżej ;)

co ty mi tu z japończykami wyjeżdzasz, dla mnie to taki mocno tradycyjny
wiersz Żydowski.
przaśna tęcza jest zarąbista, dużo w niej symboliki, Noe i jego religia,
świetne



hehe no bo widzisz rzecz mojego butoh z godnie nawet certyfikatem
twórców nie bazuję na tradycji tej czy innej a tylko z tradycji
ewentualnie czerpię, a przecież nie jest to jedno i to samo.
owszem z tradycji żydowskiej również też, tęcza wyobraź sobie
przaśna chleb przaśny 'taki, który nie uległ fermentacji; niekwaśny'
Przaśny chleb, miód. czyż to nie cudowne porównanie tęczy do miodowego
placka a jednocześnie wcale nie lepiącego lukrem który się narzuca :)
nie mowa jest o religii a raczej o smaku w rozwinięciu dysputy
doszlibyśmy do konsensusu że to co jasne jest zaczernione
niema w prawdzie żadnej religii niema żadnego protoplasty jest
tylko taniec ...

uwagi
powtórzenia: tańczyć, taniec, rwie, szyba łamie, a nie łamię,

| szyba łamię promień w kropli jednej z tych tysiąca
| wierszy o przaśnej tęczy taniec butoh w kałuży



łamię załamuje światło szyba, po drugiej stronie kropla
a w niej przaśna tęcza ,ja za szybą okna ja w kałuży.
może i fakt czuję że za dużo jak dla mnie tego tańca,
jestem tak już stary a nie odróżniam z tej starości
kiedy pisać mam łamie lub łamię naprawdę ja nie kłamię
eee nie kłamie. :)

(bo już nie chce mi się do niego wracać prawdę mówiąc
list już wyrzuciłem z poczty.)

hejka
elmo



Dziękuje !

pozdr.

atma

sorki chyba kliknęłam zbyt wiele razy jak ta durna pała i zamiast jednej



Szczyt blondyzmu ?

cóż nawet najlepszym się zdarza haha



Tak :)

ziel

Uwagi z dzienniczków szkolnych :

Kradna ze szkolnej kuchni ziemniaki i robia z wozna frytki.
Naraza kolegów na smierc, rzucajac kreda po klasie.
Na wf-ie nosi za male spodenki. Zapytana dlaczego, twierdzi, ze
takie sa bardziej sexy.
Rzuca w kolezanki spreparowana zaba.
Kowalska i Józwiak nie chca podac swego nazwiska.
Pocial koledze sweter, chcac sprawdzic jakosc wyrobu.
Zjada sciagi po klasówce.
Powiedzial do pani woznej, która zwrócila mu uwage: "Niech pani
uwaza,bo jutro moze juz pani nie pracowac w tej szkole".
Zamknal nauczyciela na klucz i odmówil zeznan.
Wyrzucil koledze czapke przez okno ze slowami: "Jak kocha, to
wróci".
Rzucil w nauczyciela doniczka i krzyknal: "Trafilem!".
Przylapany na paleniu w toalecie broni sie, mówiac ze "wykurza
robale z kibla".
Zwalnia sie z lekcji. Mówi, ze boli ja glowa, a potem widze ja z
przystojnym brodaczem.
Demonstrujac dzialanie gejzeru, opryskal pomidorem cala klase.
Pije wode z kranu, mówiac: "Kaca mam".
Z radosci, ze nie ma nauczyciela, zwalil tablice.
Smieje sie parszywie.
W czasie odpowiedzi z historii, co drugi wyraz wtraca slowo "facet".
Nie uwaza i biega na lekcjach wf-u.
Rozmawialam z nia i nie dala mi dojsc do slowa.
Na melodie hymnu szkolnego ulozyl piesn zagrzewajaca uczniów do
walki z nauczycielami.
Przyszla do szkoly w samym swetrze.
Na lekcji dlubie w nosie i mówi, ze to jak narkotyk.
Ukradl ze szkolnego WC sedes i przechowuje go w tornistrze.
Nie wiesza sie w szatni.
Stwierdzil nieprzygotowanie do geografii z powodu smierci babci, z
która to babcia jechalam dzis rano tramwajem.
Namalowal na lawce gola babe goniaca knura.
Na wycieczce szkolnej zerkal nieznacznie ku sklepowi z napojami
alkoholowymi, gdzie potem dokonal zakupu pamiatek.
Spiewa na lekcji muzyki.
Wyrwany do odpowiedzi mówi, ze nie bedzie zeznawal bez adwokata.
Przyniósl do szkoly trutke na szczury z zamiarem wypróbowania jej
na wychowawcy.
W czasie wyscigu miedzyszkolnego umyslnie biegl wolno, by, jak
twierdzi, zyskac na czasie.
Wyslany po krede, przyniósl slimaka.

domu.
Na lekcji zajec praktyczno - technicznych umyslnie piecze ciasto
bez maki.
Wlal wode do kontaktu w pracowni fizycznej na lekcji plastyki.
Wklada kapiszony do kontaktu, czym doprowadzil nauczycielke na
pogotowie.
Demonstruje na fizyce zabawki.
Uczen przeszkadzal pani w lekcji, m.in. lezal na podlodze, robil
zamieszanie nogami.
Podpalil koledze teczke na lekcji i zapytal, czy moze wyjsc po
gasnice. Bije kolege po dzwonku.
Schowany za podrecznikiem fizyki wydaje dzwieki przyprawiajace
mnie o mdlosci.
Wyslany w celu namoczenia gabki wrócil z mokra glowa i sucha
gabka.
Syn lata z golym brzuchem po blocie.
Kowalski w trakcie lekcji uprawial ziemie cyrklem w doniczce.
Uczen chodzi po scianie.
Uczen siedzi w lawce i zachowuje sie podejrzanie.
Napastuje kolege przy pomocy krzesla.
Przyszedl w butach do szkoly.
Gra puszka na przerwie i mówi, ze to pilka nozna.
Molestuje kolege dlugopisem.
Udaje, ze slucha nauczyciela.
Uczennica mówi "dzien dobry" do kolegi.
Rzuca slimakami po klasie.
Zenek oswiadcza mi sie.
Córka eksponuje swoje cialo na lekcji religii.

Kradna ze szkolnej kuchni ziemniaki i robia z wozna frytki.
Naraza kolegów na smierc, rzucajac kreda po klasie.
Na wf-ie nosi za male spodenki. Zapytana dlaczego, twierdzi, ze takie sa
bardziej sexy.
Rzuca w kolezanki spreparowana zaba.
Kowalska i Józwiak nie chca podac swego nazwiska.
Pocial koledze sweter, chcac sprawdzic jakosc wyrobu.
Zjada sciagi po klasówce.
Powiedzial do pani woznej, która zwrócila mu uwage: "Niech pani uwaza,bo
jutro moze juz pani nie pracowac w tej szkole".
Zamknal nauczyciela na klucz i odmówil zeznan.
Wyrzucil koledze czapke przez okno ze slowami: "Jak kocha, to wróci".
Rzucil w nauczyciela doniczka i krzyknal: "Trafilem!".
Przylapany na paleniu w toalecie broni sie, mówiac ze "wykurza Robale z
kibla".
Zwalnia sie z lekcji. Mówi, ze boli ja glowa, a potem widze ja z przystojnym
brodaczem.
Demonstrujac dzialanie gejzeru, opryskal pomidorem cala klase.
Pije wode z kranu, mówiac: "Kaca mam".
Z radosci, ze nie ma nauczyciela, zwalil tablice.
Smieje sie parszywie.
W czasie odpowiedzi z historii, co drugi wyraz wtraca slowo "facet".
Nie uwaza i biega na lekcjach wf-u.
Rozmawialam z nia i nie dala mi dojsc do slowa.
Na melodie hymnu szkolnego ulozyl piesn zagrzewajaca uczniów do walki z
nauczycielami.
Przyszla do szkoly w samym swetrze.
Na lekcji dlubie w nosie i mówi, ze to jak narkotyk.
Ukradl ze szkolnego WC sedes i przechowuje go w tornistrze.
Nie wiesza sie w szatni.
Stwierdzil nieprzygotowanie do geografii z powodu smierci babci, z która to
babcia jechalam dzis rano tramwajem.
Namalowal na lawce gola babe goniaca knura.
Na wycieczce szkolnej zerkal nieznacznie ku sklepowi z napojami
alkoholowymi, gdzie potem dokonal zakupu pamiatek.
Spiewa na lekcji muzyki.
Wyrwany do odpowiedzi mówi, ze nie bedzie zeznawal bez adwokata.
Przyniósl do szkoly trutke na szczury z zamiarem wypróbowania jej na
wychowawcy.
W czasie wyscigu miedzyszkolnego umyslnie biegl wolno, by, jak twierdzi,
zyskac na czasie.
Wyslany po krede, przyniósl slimaka.

Na lekcji zajec praktyczno - technicznych umyslnie piecze ciasto bez maki.
Wlal wode do kontaktu w pracowni fizycznej na lekcji plastyki.
Wklada kapiszony do kontaktu, czym doprowadzil nauczycielke na pogotowie.
Demonstruje na fizyce zabawki.
Uczen przeszkadzal pani w lekcji, m.in. lezal na podlodze, robil zamieszanie
nogami.
Podpalil koledze teczke na lekcji i zapytal, czy moze wyjsc po gasnice.
Bije kolege po dzwonku.
Schowany za podrecznikiem fizyki wydaje dzwieki przyprawiajace mnie o
mdlosci.
Wyslany w celu namoczenia gabki wrócil z mokra glowa i sucha gabka.
Syn lata z golym brzuchem po blocie.
Kowalski w trakcie lekcji uprawial ziemie cyrklem w doniczce.
Uczen chodzi po scianie.
Uczen siedzi w lawce i zachowuje sie podejrzanie.
Napastuje kolege przy pomocy krzesla.
Przyszedl w butach do szkoly.
Gra puszka na przerwie i mówi, ze to pilka nozna.
Molestuje kolege dlugopisem.
Udaje, ze slucha nauczyciela.
Uczennica mówi "dzien dobry" do kolegi.
Rzuca slimakami po klasie.
Zenek oswiadcza mi sie.
Córka eksponuje swoje cialo na lekcji religii.

Akurat różniczki (differential) rozumiem. Co do reszty czyli twoich
multyplikałów i frakcjonałów to mi możesz na priva wyjaśnić, ja to chwycę i
zrobię zupełnie niespodziewany użytek.



Jest problem. I zapewne wiesz jaki. Ja to pozyskałem ze źródła, o
którym piszesz, że widzieli w porywach do 4D. A konkretniej wymyślił
to prawdopodobnie Maxwell. Namierz się na niego i czytaj. Nie bedziesz
musiał mnie hakować.

O ile wiem, to data 9 września 1989 się nie zmieniła przynajmniej od 2001
roku. Pamiętam, że rocznica upadku muru była obchodzona na dwa dni przed
11 X "roku pamiętnego". Nawet na Wikipedii utrzymała się nadal ta sama.



Nie szukaj w systemie ale w swojej pamięci. Jak byłem młodzieńcem mur
upadł w 1991-92, wspomnienia sprzed paru lat to rok 1990, a teraz
1989. Powiem Ci z resztą, że ten fakt był główną przyczyną dla której
postanowiłem powiedzieć ludziom jak wehikuły czasu są tak proste. Z
tamtego punktu widzenia była to wojna temporalna, w której Polaków
ktoś zasłaniał. Teraz mamy inną sytuację. Cóż nie wiedziałem wtedy, że
Niemcy również zostały mocno skrzywdzone modyfikacją w postaci
prezentu Hitlera-agresora. To wszystko nie ma znaczenia, jest tylko
układem kości które ktos rzuca w kolejnej turze. Ludzie (ludziki na
Jego planszy) jak już mają jakieś zabawki to ich nadużywają. Nie ważne
do jakiej organizacji/narodu/religii należą.
Teraz akurat świat poczuł power od Polaków więc ściąga tu badziewie ze
świata (zakątków systemu). Ja to widzę jako inwazje satnistów
wrabianie każdego kto się da w "bycie diabłem" lub innym bożkiem.
Prawda McKey? -"jestem odynem", prawda KsRobak -"jestem lucyferem".
Jeśli radio odpowiada na wasze myśli to nie znaczy, że jesteście
bogami tylko, że system Was wrabia.
A Ciebie Jakubie wrobia przy pomocy wiary w karmę.
Mnie też wrabia. Tak mocno, że próbuje mnie namówić na stary numer z
ratowaniem piekła. Obowiązuje stara reguła z czym walczysz tym się
stajesz.. To ciebie Sam też dotyczy jak i kataklizmów Pająka (które
prywatnie zaczałem uważać za dobroczynnie kształcące). Cieżkie próby
przyszły dla nas wszystkich, bo świat się zrobił tak plastyczny, że w
swoich snach czy czynach widzimy jak każda decyzja przeciwko temu co
walczymy napełnia nam wiedzą po co to było potrzebne.

Akurat co do poznania Systemu to dobra uwaga. Pozostałe to oczywiście
propaganda Systemu jak z Fordem T. Aby być hackerem trzeba wiedzieć, do
czego się włamujesz. Np. nie ma szans nawet najlepszy windziarz nie znający
Linuksa włamać się do Linuksa i uwolnić stamtąd dane.



Hakerkę się nie zajmuję. Uważam, że to bez przyszłości. Wolę metody
siłowe, bo wtedy przynajmniej wiadomo, że zasłużyłem na miejsce, gdzie
dotrę.
Jesli chodzi o system to możemy go traktować jako giganta, którego
trzeba wyedukować. Nie żeby miały to robić takie szczawie jak my
(tylko naświetlam). Ale jeśli zwykłych ludzi prawie nie da sie
przekonać do przejścia z diety jedzenia innych istot na niejedzenie to
dlaczego mamy nadzieję zmienić system aby nie pożerał więcej dusz tj.
przybyszy takich jak ty, ja i miliardów innych? Choroba systemu mówi o
chorobie jego nauczycieli.

W którego? Bo chyba nie w boga tradycji hierosolymitańskiej (abrahamicznej),
wtórnej wobec Echnatona i indoaryjskiej dynastii Mitanni. Cała ta banda
naćpanych konopiami jasnowidzów głoszących koniec świata (przynajmniej ja
tak postrzegam tzw. proroków I-sra-ela) nie jest warta nawet jednego
nieoświeconego wedyjskiego jogina czy rysziego (nie mówiąc o oświeconych
joginach-buddach). Nie chcę ich obrażać, po prostu tak słabo widzę ich
możliwości. Poziom percepcji, na którym ci prorocy widzieli przyczyny
zjawisk jest zaniżony co najwyżej w porywach do 4D. William Blake się swego
czasu nimi zachwycał, że pokonali Urizena, ale to dlatego, że nie znał
niczego lepszego i nie miał dostępu do dobrych tłumaczeń tekstów Tantry.
Teoretycznie mieli całą nadbudowę, która umożliwiała im osiągnąć percepcję
równą buddom, czyli mistykę Qabbalah, ale nie miała ta mistyka narzędzi do
utrwalenia niedualnego czyli niespolaryzowanego stanu umysłu.



Działali. Chcieli pomóc i to robili według swoich możliwości. A to że
system jest pojemniejszy od każdego z nas to nie nowina.

| Sarvamangalam
| Whatever albo.. jesteś tego pewien?

Om Shantih Shantih Shantih Sarvamangalam Bhavatu Bhavatu Bhavatu



Widzę, że walka o stołki nie jest Ci obca. Pytałem się w sensie czy
jesteś tego pewien czy musisz się do tego przekonywać albo co gorzej o
Twojej randze decyduje system, poprzez swoich ludzi. To oczywisćie
pytanie retoryczne i nic mi do tego.


PS. Wspolczuje niektorym, ktorzy chociaz sa jak najbardziej
znani i utytulowani, pozostaja li tylko chodzacym przewodem
pokarmowym i maszynka rozplodowa.



Tutaj WYRAZNIE nawiazuje do niektorych - nikogo personalnie nie mam na mysli.
A ze jest to prawda... no coz. Prawda czasem w oczy kole ;)
Zreszta wymowa postu w pewien sposob nawiazywala do poprzedniego, ktory
stawial w niekorzystnym swietle rozwoj nauki. I ja moglem poczuc sie urazony,

personalne to nie moja dzialka. Od tego sa grupy pl.soc.

| Co... nie wolno pozartowac?
Mnie sie akurat takie zarty nie podobaja. To nie w porzadku porownywac
kogokolwiek do 'przewodu pokarmowego' czy 'maszynki rozplodowej'.



Niestety sa jednak i tacy, dla ktorych ufolog to skonczony duren i idiota. I
ja sie wcale o to nie obrazam. Poza tym jakbym mial zwracac uwage na
wszystkie epitety, ktorymi mnie uraczono na pewnych grupach *.sci.* to nie
wiem, kto mialby sie czuc bardziej pokrzywdzony.
A moze zle mowie, ze ufolog to skonczony idiota, chory psychicznie, oszolom,
naciagacz i kombinator, totalny ignorant, tepoglow, baran, osiol, latwowierny
pacan, pustoglow..., ktory pisuje gnioty, pokazuje tylko i wylacznie falszywe
zdjecia i filmy, nabiera ludzi, sciaga z nich kase.... ????
Czyz nie taka jest opinia o nas u niektorych pisujacych na te liste?
I ja przepraszam bardzo - nie reaguje na takie teksty. Tymczasem jeden moj
reply o wymowie nieco zgryzliwej - i jakaz reakcja.
Moze dla przeciwwagi ktos obroni mnie? ;)

Pozatym w Twoim przypadku to nielogiczne - przeciez jam mi pisales
kiedys sam chcesz robic doktorat z akustyki.



Robie akuratnie - wprawdzie przewod otwieram next year.

Wiec tez bedziesz utytulowany (co to w ogole za termin - od jakiego stopnia
sie to
liczy i czy tytuly naukowe czy funkcyjne ?)  a znany to juz jestes -
TV, radio.



I mnie to zupelnie nie przeszkadza. Utytulowanie - no tak, chodzilo o tytuly
naukowe. Sam wiem z doswiadczenia, ze tytul naukowy wcale nie oznacza poziomu
tego kogos. Nie chce tu tez dowodzic, ze jak bede panem dr to pozjadalem juz
wszelkie rozumy.
Wiesz - ja wszystko traktuje jako pewne hobby - akustyka zajmowalem sie od 3
lat (wiek)  kiedy to kupili mi pierwszy szpulowy magnetofon.

| Gdzie ja uzylem argumentow personalnych???????
Ten watek zostal zalozony przez Rafala - to jest pierwszy serwer news

- uzywany przez Rafala.



Wiesz - jesli chodzi o watek - byl to reply z zalozenia nieco zgryzliwy, ale
bron boze personalny! Zreszta musze przyznac, ze ja go tez calkowicie nie
stworzylem. Jest to pewna przerobka artykulu kol. Andrzeja Szmilichowskiego,
ktory opublikowano w Nieznanym Swiecie 4/98.

| To byl odzew wg. nitki ;))))
| Ech....
Tak, tak - nie najlepiej to wyszlo. Ja osobiscie potrafie przyznac sie
do bledu.



Jezeli to wyszlo jak blad - to sorry. Ale nie tak mialo byc.

| Pisze i czytam tam gdzie akurat wejde.
Ja nie wypowiadam sie na temat gdzie ty piszesz - to Twoja prywatna
sprawa.  Odnosze jednak wrazenie ze na religii mozna nabrac
zdecydowanie zlych nawykow.  Przeciez tam jest _zgroza_ - zwlaszcza w
zakresie kultury i szacunku do korespondentow. To sie zaczyna
przenosic na inne grupy.



Uogolnil bym to na grupy *.soc.* A poza tym, cenzury nie ma. Wiec co
poniektorzy sobie folguja.

| Zeby na paranaukach takie rzeczy - oj ja sie coraz bardziej
| rozczarowuje do tej grupy.
| Za co mam przepraszac? Przeciez nie zwrocilem sie nigdzie
| bezposrednio do niego....  Zle to odebrales...
Ja nie bede sie juz wiecej wypowiadal w tym temacie.



Byc moze zle zrobilem publikujac to jako REPLY. Powinieniem umiescic to w
osobnym watku. Ale jak sadze, tez mozna byloby to zinterpretowac jako ataki
personalne.

To byl nieprzyjemny i niepotrzebny incydent. Przynajmniej dla mnie.



No coz. Kazdy ma prawo do wlasnej interpretacji. Jesli Cie to urazilo -
przepraszam.

Przepraszam jezli Cie urazilem zwroceniem uwagi.



Nie. Kazdy ma prawo sie wypowiedziec.
Poza tym jeszcze raz pisze - nie odnosilo sie to personalnie do nikogo. A w
dodatku zgryzliwosc tego postu byla tego samego pokroju co watek ;)))
Wyluzujmy sie. Nie szukajmy dziur tam, gdzie ich nie ma ;)

Jaroslaw Sakowski, Zespol Szkol Rolniczych
addr  : ul. Dworcowa 29, 63-940 Bojanowo Poznanskie, Poland



      Szanowanko!
     -+= McKey =+-
Forum Nowej Cywilizacji

http://wiadomosci.wp.pl/w...=1204788874.192
mam nadzieję, że takich polityków nie zobaczę więcej w rządzie...Już nie raz Marek Jurek pokazał, że działa nie dla Polski a dla korzyści innego malutkiego, a przebogatego państwa...

Czy w Polsce prawica zawsze równa się poglądom katolickim i konserwatywnym
Przeglądając te prawicowe portale po prostu niejednokrotnie przecieram oczy ze zdumienia...

Przykład z życia - portal prawy.pl
http://prawy.pl/r2_index....id=37137&subdz=
Jak widzi Ksiądz obecnie pozycję Kościoła w państwie?

Sytuacja obecnego Kościoła posoborowego jest taka, że wszyscy mu się kłaniają w pas, natomiast jego wpływ na realne życie społeczeństwa jest znikomy. Wszyscy chcą mieć zdjęcie z biskupem, natomiast nikt nie chce przyjąć zasad moralnych i teologicznych katolicyzmu. W państwie katolickim, religia miałaby pozycję religii uprzywilejowanej, tzn. popieranej jako jedyna, prawdziwa. Można zastanowić się co byłoby w tej chwili lepsze, czy zakazywanie publicznego kultu fałszywych religii… Moim zdaniem nie. Natomiast trzeba wyraźnie zaznaczyć, że tylko katolicyzm jest Prawdziwy i tylko on mógłby być jedyną, oficjalną religią Państwa Polskiego. Inne religie mogłyby być tolerowane jedynie dlatego, że przylgnęła do nich bardzo duża liczba ludności i nie można w chwili obecnej tego zmienić. Fałszywa religia nie ma ze swej natury prawa do kultu publicznego. Może być sprawowana prywatnie, o ile nie sprzeciwia się podstawowym zasadom moralnym, takim jak: potępienie aborcji i homoseksualizmu. Nie może jednak egzystować publicznie. Postulowanie prawa do wolności religijnej, jest główną cechą modernizmu. Modernizm jest herezją, która była sztandarowym przeniewierstwem ogłoszonym na tzw. „II Soborze Watykańskim”. Wolność religijna wynikała z ekumenizmu, ale była łatwiejsza do zaakceptowania przez katolików, gdyż w tamtym czasie, katolicy nie zgodziliby się łatwo ze stwierdzeniami, że fałszywe religie są w jakiś sposób dobre. Zasada tolerancji została jednak podniesiona do rangi dogmatu i przybrała postać herezji wolności religijnej, tak jakby każdy człowiek miał prawo do publicznego czczenia różnych bożków.



A czy lewicowy wyborca może uważać się za członka Kościoła katolickiego? Czy głosując np. na LiD ściąga na siebie ekskomunikę za popieranie, przez tą partię, ruchów aborcyjnych?

W Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1917 r. jest przewidziana kara ekskomuniki za popieranie aborcji i nakłanianie do niej. Myślę, że wszyscy posłowie LiD są ekskomunikowani z mocy samego prawa i nie powinni nazywać się katolikami. Problem polega na tym, że taki Aleksander Kwaśniewski gdy był prezydentem, jeździł razem z Janem Paweł II w papa mobile. Można się zapytać jakie znaczenie ma przeciwstawianie się aborcji w sytuacji, gdy ktoś de facto toleruje polityka aborcjonistę. Dla prawdziwego katolika coś takiego jest niewyobrażalne.



O wiele gorsze wydaje mi się to, że w samej Polsce rośnie powoli, ale jednak, akceptacja dla różnych dewiacji i terror politycznej poprawności, który płynie z „Gazety Wyborczej” i innych tego typu antykatolickich i antypolskich ośrodków, będzie przybierał na sile. Może w Polsce nie dojdzie do legalizacji małżeństw homoseksualnych, ale to nie ma znaczenia. Ludzie będą coraz bardziej obojętni, a zboczenia będą się rozprzestrzeniać. Aby zerwać z tym obłędem lewackich, absurdalnych idei, takich jak promocja aborcji czy homoseksualizmu, należałoby wystąpić z UE


no comment...

>